piątek, 19 listopada 2010

Babka ziemiaczana na ocieplenie atmosfery


Jestem fanką placków ziemniaczanych. Od dzieciństwa mogłam je jeść przy każdej okazji. Ze śmietaną, jak uczyła mama urodzona na Kresach, albo z cukrem, jak miał zwyczaj mój Tato Wielkopolanin. Tylko trudno ciągle namawiać rodzinę do jedzenia placków, zwłaszcza jeśli jej entuzjazm jest nieco mniejszy od mojego. Szczęśliwie moja babcia spod Wilna znała kilka znamienitych zamienników, które smakują podobnie, a jednak nie są tym samym. Jednym z nich jest babka ziemniaczana.








"Babka ziemniaczana"

- 1 kg ziemniaków /dla 3-4 osób/
- 20 dag wędzonego boczku
- duża cebula
- 2-3 jajka
- łyżka mąki pszennej
- sól, pieprz

Ziemniaki obieramy i trzemy tak jak na placki. Boczek i cebulę kroimy w drobną kostkę, przesmażamy na patelni razem tak, żeby boczek smakowicie się wytopił. Mieszamy to z masą ziemniaczaną, wbijamy jaja, wsypujemy mąkę i jeszcze raz mieszamy. Solimy, pieprzymy do smaku. Soli wychodzi mniej więcej płaska łyżeczka, lepiej próbować :)
Wlewamy masę do naczynia do zapiekania dobrze wysmarowanego masłem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180-190 stopni C na ok. 45 min.
Można podawać ze śmietaną, białym twarożkiem, przesmażonymi pieczarkami - jak to lubi. Albo po prostu samą. Smakuje pysznie, a kiedy się piecze ciepły aromat zalewa dom i wszyscy pytają, co tam szykuję.

4 komentarze:

  1. ze śmietaną musi smakować rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje ulubione połączenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam placki i inne wynalazki plackoziemniaczanopodobne, w tym babkę. Czy koniecznie te ziemniaki trzeba trzeć, czy można je jakoś zmiksować? Jak sądzisz?

    OdpowiedzUsuń