Podróże zawsze inspirują. Parę dni w słonecznej Italii i proszę, znowu mi się chce poimprowizować w kuchni. W maleńkiej restauracji w Rzymie dostałam przepyszne kremowe risotto z krewetkami. Pyszne! Spróbowalam odtworzyć ten smak, ale nie do końca mi się udało. Może to nie był parmezan, tylko inny ser?
"Kremowe risotto z krewetkami"
- 200g krewetek
- 200g ryżu
- lampka białego wina
- cebulka posiekana
- ząbek czosnku posiekany/można pominąć/
- wywar warzywny/może być z kostki/
- olej do smażenia
- świeżo starty parmezan
- łyżka masła
Podgrzewamy w garnku olej, wrzucamy cebulę i czosnek, pszesmażamy lekko i wsypujemy ryż. Chwilę smażymy mieszając, wlewamy wino i czekamy, aż się wchłonie. Zalewamy wszystko rosołem tak, żeby było go prawie dwa razy więcej niż ryżu. Wszystko przykrywamy i trzymamy na małym ogniu ok. 15 min. Wsypujemy krewetki, dobrze mieszamy, ugotują się bardzo prędko. Doprawiamy masłem i tartym parmezanem, podajemy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 maja 2014
piątek, 15 listopada 2013
Ryż Isabelle Allende
Birgit wyprawiała urodziny. Przygotowała obłędny ryż, na który przepis wzięła z jednej z książek Isabelle Allende. Problem w tym, żeBirgit znała tylko niemiecki tytuł, który po przetłumaczeniu na angielski nijak mi się kojarzył z polskimi tytułami. Ale ryż smaczny bardzo!
"Ryż Isabelle Allende"
-szklanka okrągłego ryżu
- 5 szklanek mleka
- 2 czubate łyżki cukru
- laska cynamonu
-cytryna umyta, pokrojona ze skórką w cienkie plastry.
Ryż płuczemy przez chwilę w ciepłej wodzie, odcedzamy. Wsypujemy do garnka z mlekiem i gotujemy tak długo, aż mleko się wchłonie. Po drodze dodajemy cytrynę, cukier i cynamon. Mieszamy często pod koniec gotowania, żeby ryż nie przywarł do dna. Podajemy na deser.
"Ryż Isabelle Allende"
-szklanka okrągłego ryżu
- 5 szklanek mleka
- 2 czubate łyżki cukru
- laska cynamonu
-cytryna umyta, pokrojona ze skórką w cienkie plastry.
Ryż płuczemy przez chwilę w ciepłej wodzie, odcedzamy. Wsypujemy do garnka z mlekiem i gotujemy tak długo, aż mleko się wchłonie. Po drodze dodajemy cytrynę, cukier i cynamon. Mieszamy często pod koniec gotowania, żeby ryż nie przywarł do dna. Podajemy na deser.
piątek, 6 września 2013
Ryż z jabłkami?
Tatiana poprosiła o przepisy na dania z jabłkami. Naturalnie pierwszym, który przyszedł mi do głowy był na danie zapamiętane z głębokiego dzieciństwa. Choć pamiętam, że mój Tata był jego większym fanem ode mnie!
Na obrazku jabłka są w plasterkach, a nie utarte. Moi goście już zjadali główne danie i działałam w pośpiechu ;)
"Ryż z jabłkami"
- 2 szklanki mleka
- 2/3 szklanki ryżu
- 2 łyżki cukru + 2 łyżki cukru
- 2 szczypty soli
- łyżeczka cynamonu
- 4 jabłka
- 4 białka ?żółtka zostawić do ciasta drożdżowego albo na kogel- mogel... kogiel - mogiel?/
Gotujemy ryż w mleku przez 20 razem z solą na małym ogniu. Przekładamy go do wysmarowanego szklanego naczynia i wyrównujemy powierzchnię.
Jabłka obieramy ze skórek i gniazd nasiennych, ucieramy na tarce. Rozkładamy na ryżu, posypujemy cukrem wymieszanym z cynamonem.
Białka ubijamy z drugą porcją cukru. Rozsmarowujemy na jabłkach i zapiekamy przez 20 min w gorącym piekarniku.
Na obrazku jabłka są w plasterkach, a nie utarte. Moi goście już zjadali główne danie i działałam w pośpiechu ;)
"Ryż z jabłkami"
- 2 szklanki mleka
- 2/3 szklanki ryżu
- 2 łyżki cukru + 2 łyżki cukru
- 2 szczypty soli
- łyżeczka cynamonu
- 4 jabłka
- 4 białka ?żółtka zostawić do ciasta drożdżowego albo na kogel- mogel... kogiel - mogiel?/
Gotujemy ryż w mleku przez 20 razem z solą na małym ogniu. Przekładamy go do wysmarowanego szklanego naczynia i wyrównujemy powierzchnię.
Jabłka obieramy ze skórek i gniazd nasiennych, ucieramy na tarce. Rozkładamy na ryżu, posypujemy cukrem wymieszanym z cynamonem.
Białka ubijamy z drugą porcją cukru. Rozsmarowujemy na jabłkach i zapiekamy przez 20 min w gorącym piekarniku.
poniedziałek, 29 lipca 2013
Risotto z owocami morza
Świetne wakacyjne danie. Idealne na upały. Nie obciąża żołądka a wypełnia przyjemnie brzuszek. Chyba, że się nie lubi owoców morza...
"Risotto z owocami morza"
- 11/2 szklanki ryżu na risotto
- szklanka bialego wina
- 150g owoców morza
- ząbek czosnku posiekany
- mała papryczka chili posiekana
- zielona pietruszka do smaku
-sól, pieprz
- parmezan do posypania
W dużym rondlu rozgrzewamy oliwę, krótko przesmażamy owoce morza dodając czosnek i chili. Wyjmujemy je do miseczki na bok. Na tym samym tłuszczu przesmażamy 2-3 min ryż mieszając. Zalewamy go szklanką wina, a po chwili uzupełniamy 2 szklankami wody lub wywarem rybnym. Kiedy jest prawie gotowy dodajemy owoce morza, dosmaczamy pietruszką i podajemy posypany parmezanem.
"Risotto z owocami morza"
- 11/2 szklanki ryżu na risotto
- szklanka bialego wina
- 150g owoców morza
- ząbek czosnku posiekany
- mała papryczka chili posiekana
- zielona pietruszka do smaku
-sól, pieprz
- parmezan do posypania
W dużym rondlu rozgrzewamy oliwę, krótko przesmażamy owoce morza dodając czosnek i chili. Wyjmujemy je do miseczki na bok. Na tym samym tłuszczu przesmażamy 2-3 min ryż mieszając. Zalewamy go szklanką wina, a po chwili uzupełniamy 2 szklankami wody lub wywarem rybnym. Kiedy jest prawie gotowy dodajemy owoce morza, dosmaczamy pietruszką i podajemy posypany parmezanem.
czwartek, 11 lipca 2013
Risotto z rozmarynem i boczkiem
W moim niewielkim ogródku rośnie imponujący krzak rozmarynu. Pozostałość po poprzednich właścicielach. Regularnie odwiedzam ten zakątek korzystając z dobrodziejstwa świeżego aromatu i dostępności tego zioła. W tym przepisie można go zastąpić innym, jak np. tymiankiem koperkiem czy nawet pietruszką. Po prostu wyjdą inne dania :)
"Risotto z rozmarynem i boczkiem"
- szklanka ryżu
- 2 szklanki wody
- kieliszek białego wina /opcjonalnie/
- 100 g przesmażonego na krucho boczku
- ząbek czosnku i niewielka cebula posiekane
- 100g startego parmezanu
- orzeszki pinii i rukola do dekoracji
- 2 łyżki oberwanych listków rozmarynu
W dużym garnku, najlepiej o grubym dnie, podgrzewamy 3 łyżki oliwy i na gorącą wsypujemy ryż. Przesmażamy 3 min mieszając drewnianą szpatułką, zalewamy winem i wodą. Wsypujemy płaską łyżeczkę soli. Zostawiamy pod przykryciem na maleńkim ogniu.
W tym czasie przesmażamy boczek, dorzucając pod koniec cebulę i czosnek.
Po 13-15 min gotowania ryżu dodajemy boczek i rozmaryn. Po kolejnych 5 min starty parmezan. Mieszamy, sprawdzamy, czy ryż jest gotowy i podajemy przybrane rukolą i orzeszkami pinii. Albo i nie. Można posypać dodatkową porcją parmezanu.
"Risotto z rozmarynem i boczkiem"
- szklanka ryżu
- 2 szklanki wody
- kieliszek białego wina /opcjonalnie/
- 100 g przesmażonego na krucho boczku
- ząbek czosnku i niewielka cebula posiekane
- 100g startego parmezanu
- orzeszki pinii i rukola do dekoracji
- 2 łyżki oberwanych listków rozmarynu
W dużym garnku, najlepiej o grubym dnie, podgrzewamy 3 łyżki oliwy i na gorącą wsypujemy ryż. Przesmażamy 3 min mieszając drewnianą szpatułką, zalewamy winem i wodą. Wsypujemy płaską łyżeczkę soli. Zostawiamy pod przykryciem na maleńkim ogniu.
W tym czasie przesmażamy boczek, dorzucając pod koniec cebulę i czosnek.
Po 13-15 min gotowania ryżu dodajemy boczek i rozmaryn. Po kolejnych 5 min starty parmezan. Mieszamy, sprawdzamy, czy ryż jest gotowy i podajemy przybrane rukolą i orzeszkami pinii. Albo i nie. Można posypać dodatkową porcją parmezanu.
piątek, 7 stycznia 2011
Nasi goreng czyli smażony ryż
To był nasz pierwszy dzień w Singapurze. Szłyśmy oszołomione ulicą, przy której stały tylko i wyłącznie wielkie centra handlowe. Do ilu z nich można wejść? W końcu wszędzie są te same sklepy i marki. Szczęśliwie znalazłyśmy boczną uliczkę z niewielkimi restauracyjkami. Na pierwszy posiłek zamówiłyśmy ostrożnie smażony ryż. W stylu indonezyjskiem. Ale i tak smakował inaczej, niż sobie wobrażałyśmy.
"Nasi goreng"
- 800g ugotowanego ryżu, najlepiej z poprzedniego dnia
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- 2-3 łyżki oleju
- 1-2 łyżki sambal oelek
- 3 łyżki słodkiego sosu sojowego
Cebulę obrać i posiekać, wycisnąć czosnek. Rozgrzać olej w rondlu, przesmażyć krótko cebulę wraz z czosnkiem. Wrzucić ryż i smażyć ok.10min dodając pozostałe przyprawy.
Danie można urozmaicać dodając warzywa, jak na zdjęciu, albo kraby czy przesmażone mięso. Jest bardzo proste w wykonaniu i naprawdę smaczne.
piątek, 15 października 2010
Piątek.
Nie podaję w piątek mięsa. Nie uważam, że jest to jakieś szczególne wyrzeczenie, bo jest mnóstwo dań bezmięsnych, które swoim wyrafinowaniem przewyższają każdego zwierzęcego trupa. Ale jakoś lepiej się czuję, wiedząc, że tak postępowała moja babcia. I jej mama. I jej babcia. Jakaś tradycja musi być zachowana, a ja cenię sobie określoną powtarzalność. Daje mi poczucie bezpieczeństwa. Co nie zmienia faktu, że nie chcę co tydzień robić na obiad placków ziemniaczanych - chociaż jestem ich fanką - czy naleśników z serem.
Nie wiem, czy to przypadek czy przeznaczenie, ale dzisiaj rozwiązanie przyniosła mi lektura pism kobiecych. Aż się uśmiechnęłam, widząc przepis na:
"Risotto czosnkowe z rozmarynem"
Przede wszystkim kilka dużych ząbków czosnku kropimy oliwą, solimy, pieprzymy, zawijamy w folię aluminową i przez 20 min podpiekamy w piekarniku. W sporym rondluszklimy na oliwie cebulę, dodajemy czosnek i posiekane gałązki rozmarynu. Po 2-3 min wsypujemy ryż i podlewamy bulionem / z kostki też się uda ;) /. Czekamy, aż ryż wchłonie bulion i dodajemy kozi twarożek i ewentualnie jeszcze trochę rozmarynu. Tarty parmezan mile widziany. Dosoli, dopieprzyć. Do tego można osobno upiec w piekarniku kilka kozich serów typu camembert skropionych oliwą, żeby je podać z risottem.
ja tak zrobiłam i nie żałowałam. Mój starszy syn przyszedł do kuchni zwabiony zapachem i pochwalił. Młodszy wrócił ze szkoły napchany po uszy śmieciami, które trafiły mu się z okazji dnia "kuchni międzynarodowej", który świętowali w szkole. Fajny zwyczaj, tylko na szczęście trafia się raz w roku. Wyciągnęłam z jednej kieszeni kurtki okruchy sękacza, a z drugiej - o dziwo - roztopioną kinder-niespodziankę. Podobno to wyrób włoski? Sądząc po nazwie, przypisałabym mu inne pochodzenie...
Subskrybuj:
Posty (Atom)




