Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryby. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Łosoś pieczony z warzywami

Kolejna rybka do kolekcji. Ukochane danie mojego środkowego syna doprowadzone do perfekcji przez moją Mamę.





















"Łosoś pieczony z warzywami"

- łyżka masła
- ziemniak pokrojony w kostkę
- 100g dynii pokrojonej w kostkę .można podmienić na brukselkę/
- 2 kolorowe papryki oczyszczone i pokrojone w cząstki
- 1 cukinia pokrojona w plastry
- 1/2 łyżeczki kolendry w proszku
- 1/2 papryki w proszku
- sól, pieprz
- 400g łososia /filet/
- 4 ząbki czosnku

Naczynie do zapiekania smarujemy oliwą.
Na osobnym talerzyku mieszamy przyprawy z miękkim masłem.
Wsypujemy warzywa do naczynia do zapiekania i wstawiamy do gorącego piekarnika na 20-25 min. Wyjmujemy, smarujemy masłem z przyprawami, układamy na nich plastry łososia, którego solimy i pieprzymy. Wstawiamy z powrotem do piekarnika na 10-15 min. Podajemy zaraz po upieczeniu.

niedziela, 14 września 2014

Ryby Kuzynki Alicji

Ryby z piekarnika
Alicja przyleciała do mnie nieomal prosto z Chorwacji. Może z jednodniową przerwą? Zadowolona, opalona i pełna opowieści o tamtejszej kuchni. Byłam zdumiona, że tyle zdołała zapamiętać.
Nic tak nie podkręca apetytu jak dobre opowieści. Po wysłuchniu historii o ośmiornicach z grilla / powinny się parę miesięcy mrozić, to nie trzeba ich tłuc sto razy o kamień, żeby zmiękły!/ i innych głowonogach, pobiegłam do sklepu po dorsza i łososia.












"Ryby Kuzynki Alicji z piekarnika"

- 4 małe kawałki łososia
- 4 małe porcje dorsza
- duża czerwona cebula
- 2 ząbki czosnku nieobrane, zgniecione ręką
- 2 pomidory
- 1 limonka
- oliwa
- sól, pieprz


Nagrzewamy piekarnik.
Naczynie do zapiekania smarujemy olejem, układamy w nim kawałki ryb. Cebulę, obieramy, kroimy na ćwiartki, kładziemy pomiędzy rybą, dokładamy czosnek. pomidory dzielimy na cząstki i też szukamy dla nich miejsca w naczyniu. Limonkę myjemy, kroimy w plastry, które kładziemy na porcjach ryby. Wszystko solimy i pieprzymy.
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 20 min.

piątek, 20 grudnia 2013

Tatar z łososia


Jurek zrobił jeszcze tatara z łososia. Uwielbiam i nie mogłam się oderwać od półmiska ;)













"Tatar z łososia surowego"

- 400g surowego łososia
- 1 biała cebula
- pęczek pietruszki drobno posiekany
- 2 ogórki kiszone
- łyżka musztardy Dijon lub sarepskiej, ew. rosyjskiej ;)
- łyżka kaparów /opcjonalnie/
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz

Cebulę i ogórki kroimy w drobne kostki.

Łososia siekamy i wkładamy do salaterki. Mieszamy z pozostałymi składnikami, ostrożnie doprawiając do smaku.
Chwilę chłodzimy w lodówce. I podajemy.

czwartek, 19 grudnia 2013

Śledź w sosie curry

Mój sąsiad Jurek ma wspaniałe wyczucie samku. Uwielbiam być zapraszana na cokolwiek, co wyszło z jego kuchni... W grudniu są to śledzie. I bardzo dobrze ;)

















"Śledzie w sosie curry"


- 4 do 6 marynowanych dużych śledzi
- 2 małe posiekane cebule
- 4 czubate łyżki majonezu
- 4 czubate łyżki pełnego jogurtu
- 2 łyżeczki curry
- sok z pół pomarańczy
- 1 czubata łyżeczka cukru trzcinowego
- sól, pieprz, 
- zielenina do dekoracji /opcjonalnie/


 Śledzie pokrój na kawałki,  cebulę w kosteczkę. Śledzie połóż w salaterce.
 Majonez wymieszaj z jogurtem, curry i cukrem, dopraw sokiem z pomarańczy i solą, dodaj pokrojoną drobniutko cebulę. Dopraw pieprzem. Sosem polej zawartość salaterki. Udekoruj zieleniną.
Można od razu podawać, albo wcześniej wymieszać.















poniedziałek, 2 września 2013

Dorsz pod kurkami

Sypnęło kurkami... i innymi grzybkami. Nie lubię pracować z kurkami, bo czyszczenie jest żmudne i zabiera sporo czasu. Ale jak się przymknie oko na trochę ziemi w sosie, to idzie znacznie prędzej ;)
















"Dorsz pod kurkami"

- 4 porcje dorsza
- 4 plastry szynki parmeńskiej
- 40dag kurek
- szklanka kremówki
- zielona pietruszka lub kolendra
- sól, pieprz

Dorsza obsmażamy na oleju i odkładamy pod przykryciem, żeby nie wystygł.
Kurki myjemy pod bieżącą wodą, czyścimy i krótko blanszujemy we wrzątku. Osączamy. Wrzucamy na rozgrzany na patelni olej i smażymy dodając sól i pieprz. Wlewamy śmietankę i zmniejszamy ogień, czekamy jeszcze 3-5 min.
Na talerzu układamy rybę, przykrywamy szynką i polewamy kurkami z sosem. Dekorujemy zieleniną i podajemy.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Szpinak z boczkiem, łososiem i jabłkiem

Oj, ten przereklamowany szpinak. Zmora stołówek szkolno-przedszkolnych. I objawienie z dobrymi sosami. Odświeżony jabłkiem i kolendrą sam w sobie stanowi pyszne danie.
















"Szpinak z boczkiem, łososiem i jabłkiem.

- pół kg umytych liści szpinaku
- 100g boczku pokrojonego w kostkę
-dzwonek rozdrobnionego upieczonego lub usmażonego łososia
- jabłko, obrane, pokrojone w cieniutkie plasterki
- 4 łyżki oliwy
- kilka gałązek kolendry

Szpinak układamy w misce, posypujemy kolendrą.
Na patelni rozgrzewamy oliwę, podsmażamy boczek tak, żeby się wytopił, pod sam koniec wrzucamy plasterki jabłek. Pieprzymy i ew. solimy do smaku.
Na szpinak wykładamy rozdrobnionego łososia i wszystko polewamy zawartością patelni.

piątek, 19 lipca 2013

Dorsz z rozmarynem i papryką

Coś widzę, że posty z rybami cieszą się najmniejszym powodzeniem. Co innego ciasta! ;) A przecież można przygotować z ryby takie smaczne dania, zwłaszcza z dorsza. Podobno wszystkie dzieci mieszkające daleko od morza powinny go jeść, bo zawiera dużo jodu, więcej niż łosoś. A co trzecie dziecko w centralnej Polsce ma kłopoty z tarczycą. Właśnie z braku tego jodu... Może warto go zrobić? :)












"Dorsz z rozmarynem i papryką"

- 4 porcje dorsza bez skóry
- 2 czerwone papryki
- solidna gałązka rozmarynu
- 3 łyżki oleju
-2 ząbki czosnku
- sól, pieprz

Na patelnię wylewamy olej, rozgrzewamy. Ostrożnie obsmażamy rybę z dwóch stron, po 3 min z każdej.
Zdejmujemy dorsza z patelni na talerz, a na pozostały tłuszcz wrzucamy posiekany czosnek, paprykę oczyszczoną z pestek, białych części i pokrojoną na kawałki oraz listki rozmarynu. Smażymy mieszając ok. 5 min, wkładamy z powrotem rybę na patelnię i po chwili serwujemy z białym ryżem. Pyszne połączenie.

piątek, 12 lipca 2013

Dorsz pod grzybową kołderką

Dorsz albo inna biała ryba. Anglia jest jaka jest, ale do morza wszędzie blisko. W każdej wsi, chociaż jeden dzień w tygodniu dyżuruje samochód dostawczy ze świeżymi rybami, krewetkami i krabami. Cała wieś o tym wie, pamięta i przypuszczam, że znakomita większość jada wtedy owoce morza. U nas jest to czwartek;)













"Dorsz pod grzybową kołderką"

-4 porcje białej ryby
- 400 g grzybów, najlepiej o ostrzejszym smaku
- kilka gałązek kolendry
- żółtko
- kubeczek kwaśnej śmietany
- sól, pieprz


Rybę solimy, pieprzymy,obsmażamy z obu stron na gorącym oleju.
Grzyby oczyszczamy, kroimy na porcje. Wrzucamy do rondla na rozgrzany olej, przesmażamy ok 4-5 min.
Kolendrę siekamy, dodajemy do grzybów.
Żółtko mieszamy ze śmietaną, dodajemy do niej część grzybów, żeby ją zemulgować i krótko mieszamy z pozostałą częścią grzybów. Dosmaczamy i podajemy przykrywając nimi porcje ryby na wydaniu.

wtorek, 11 czerwca 2013

Łosoś w suszonych pomidorach z zalewy

 Na promocji leżał łosoś. Kocham łososia, ale na ile sposobów można go przygotowywać? Jeszcze tak, żeby smakował wybrednemu nastolatkowi? Upiekłam z tymiankiem i suszonymi pomidorami. Pachniało bosko!















"Łosoś w suszonych pomidorach w zalewie"

- 4 porcje świeżego łososia
- 6-8 suszonych pomidorków z zalewy
- 3 ząbki czosnku
- tymianek lub świeży rozmaryn
- sól, pieprz


naczynie do zapiekania natłuszczamy najlepiej oliwą z zalewy lub olejem. Układamy w nim porcje łososia.
Czosnek kroimy w cienkie plasterki i posypujemy nim rybę, między dzwonkami układamy pomidory w całości. Dekorujemy tymiankiem lub rozmarynem, solimy, pieprzymy.

Pieczemy ok. 10 min w dobrze nagrzanym piekarniku.


piątek, 31 maja 2013

Ryba zaprzyjaźniona z jajkiem w koszulce

Anglicy, wiadomo.  Zjadają "fish and chips" z apetytem i w ogromnych ilościach. Zazwyczaj tą rybą jest dorsz albo hadhock, czyli łupacz. Ha, ha. Jest to pyszna biała ryba, którą w przypadku naszego przepisu możemy zastąpić inną białą, lekko podwędzaną. I nie wychodzi żadne ciężkostrawne danie, ale lekkie i przyjemne w smaku. Efekt jest pyszny, od serca polecam:).














"Ryba zaprzyjaźniona z jajkiem w koszulce"

- dwa kawałki białej, podwędzanej ryby
- pół kilo ziemniaków
- pół szklanki mleka
- łyżka kwaśnej śmietany
- kilka gałązek zielonego szczypiorku albo pietruszki
- 2 jajka
- łyżka octu

Ziemniaki obieramy, myjemy, gotujemy. Rozgniatamy na gładką masę, dodając kwaśną śmietanę i zieleninę.

Mleko rozgrzewamy w garnku i gotujemy w nim rybę na delikatnym ogniu przez 5-6 min.

W rondelku gotujemy wodę z łyżką octu. Delikatnie wbijamy do niej po kolei dwa jajka i czekamy ok. 3 min, aż się zetną.

Nakładamy ziemniaki na talerz, na nich układamy rybę i jajko w koszulce.

Na moim talerzu wygląda to trochę inaczej, bo nie mogłam ryzykować marudzenia Nastolatka, że wszystko się ze sobą miesza ;).












sobota, 2 czerwca 2012

Łosoś z sosem maltańskim

Jak się najeść na diecie bezwęglowodanowej... moje małe zmartwienie od kilku dni. Sos maltański okazał się odkryciem roku. Po jego zjedzeniu nie mogłam myśleć o jedzeniu przez kilka godzin. Taki wartościowy czy co?;)















"Łosoś z sosem maltańskim"

na jedną osobę:

- ok. 200g świeżego łososia

sos:

- 3 żółtka
-150 ml sklarowanego masła
- sok i skórka z jednej cytryny
- sok i skórka z połowy pomarańczy
- trochę cukru
-łyżka oliwy cytrynowej

Łososia obsmażamy na patelni lub pieczemy na parze.

Żółtka wrzucamy do metalowej miski, dodajemy sok i skórki z cytrusów, cukier, oliwę. Wszystko to ubijamy trzymając miskę nad garnkiem z gotującą się wodą, nie za nisko. Zestawiamy miskę znad pary i dodajemy masło, cały czas ubijając. Kiedy sos zaczyna nabierać kremowej gęstości jeszcze raz ubijamy go nad parą. Polewamy nim rybę i gotowe.

czwartek, 31 maja 2012

Sandacz z kaszą gryczaną w sosie vinegret



"Sandacz z kaszą gryczaną"

- porcje sandacza lub innej białej ryby

- torebka kaszy gryczanej
- 1 ostra chili
- kilka gałązek kolendry
- 50ml oleju
-łyżeczka cukru
- odrobina sosu sojowego light
- 2 posiekane ząbki czosnku

Rybę solimy, pieprzymy, obtaczamy w mące i krótko smażymy z obu stron.

Do ugotowanej i przestudzonej kaszy dodajemy pozostałe składniki odpowiednio posiekane, dosmaczamy, odstawiamy najlepiej na kilka godzin, żeby się wszystko dobrze przegryzło, ale można podawać i od razu.

Nakładamy porcje kaszy na kawałki i ryby i gotowe.


wtorek, 17 kwietnia 2012

Ryba panierowana w mango

Tylko jeden tydzień w Bombaju, /raczej w Mumbaju ;), a jednak udało się wchłonąć trochę ciepła. To niesamowite, że Indie pachną tak bardzo inaczej. Już w progu samolotu czuje się mieszaninę zapachów przypraw, kwiatów i... czegoś tam jeszcze ;). Lubię odkrywać ten zapach po powrocie do domu, schowany w głębi walizki, zwinięty razem z ubraniami.
Oczywiście przywiozłam głównie świeże przyprawy. Także proszek z mango, do dostania i w naszych sklepach.



"Dorsz albo inna ryba z dodatkiem proszku z mango"

- ok.6-8 porcji białej wyfiletowanej ryby
-2-3 posiekane ząbki czosnku
- łyżeczka ostrego chili
- łyżeczka posiekanego imbiru
- łyżeczka tandoori masala
- sól
- łyżeczka proszku z mango
- 3 łyżki tartej bułki
- olej do pokropienia

Rybę zamarynować na kilka minut w chili, soli, imbirze, czosnku i masali.
Wymieszać proszek z mango z tartą bułką.
Rybę ułożyć w formie do pieczenia. Posypać bułką z mango, skropić oliwą.
Wstawić do nagrzanego piekarnika na ok. 20 min przy 180st C.

niedziela, 19 lutego 2012

Znowu biała ryba?

Problem z cosobotnim wyjściem na lokalny rynek polega też na tym, że nie potrafię przejść obojętnie obok produktów, które już poznałam i polubiłam. Tak jest ze straganem ze świeżymi i nie tylko rybami. Leżą sobie morskie, oceaniczne, a mnie się w głowie kołacze, jakie to zdrowe i niekaloryczne ;). Przyniosłam więc do domu kolejne płaty dorsza, ale nie miałam ochoty zrobić go tak, jak zawsze. Z czosnkiem, pomidorami i bazylią. Pomyślałam o połączeniu, które zawsze zdaje egzamin: curry i mleczko kokosowe.









"Biała ryba inaczej"

- kilka płatów odfiletowanej ryby, np. dorsza
- czerwone curry
- mleko kokosowe
- sos rybny ew. ostrygowy
- trawka cytrynowa / obejdzie się w razie czego bez niej/
- sok z limonki

Kroimy rybę w dzwonka, smarujemy curry z jednej strony. Obsmażamy na oleju po 3 min. z każdej strony.
W tym czasie mieszamy w miseczce puszkę mleka kokosowego z dobrą łyżką sosu rybnego, sokiem z jednej limonki ew. cytryny i dorzucamy pokrojoną trawkę cytrynową. Mieszankę wlewamy na patelnię pod koniec smażenia i czekamy jeszcze chwilkę.
Świetnie smakuje z białym ryżem, najlepiej jaśminowym ;).

wtorek, 17 maja 2011

"Łosoś na parze w papierze ryżowym"




Tak jak mięso nie jest dla mnie bardzo sexy - mam na myśli jego jedzenie oczywiście! - tak ryby "kręcą mnie" coraz bardziej. Pewnie i dlatego, że wybór mamy teraz całkiem niezły, choć ceny niektórych gatunków przyprawiają o zawrót głowy. Ale różowe mięso łososia można dostać prawie zawsze, tylko trzeba sobie urozmaicić jego przyrządzanie. Pieczone na parze w papierze ryżowym wychodzi wspaniale!






"Łosoś marynowany pieczony na parze"

- łosoś wedle potrzeby

Na marynatę:

- 100g świeżej papryczki chili drobno posiekanej
- 150 g imbiru w kosteczkę
- świeża kolendra 100g posiekana
- 2 trawki cytrynowe
- 150 g sosu ostrygowego
- 100g jasnego sosu sojowego
- oliwa z oliwek 100g
- sok z połowy cytryny
- łyżka sosu rybnego
- odrobina cukru

Wszystkie składniki marynaty wymieszać. Włożyć rybę i odstawić do lodówki chociaż na 2-3 godziny, najlepiej na noc.

Gotowe krążki papieru ryżowegolekko zwilżyć, zawijać łososia i uparować. Można też obsmażyć na gorącym oleju.

środa, 12 stycznia 2011

Rybne Curry po malezyjsku



Co kraj to obyczaj, prawda? Dlatego azjatycki zwyczaj pokazywania palcem ryby, która pluska w akwarium, a zaraz ma wylądować na naszym talerzu, wydaje mi się nieco okrutny. Chociaż czy to aż taka różnica między kupowaniem w sklepie ułożonych na lodzie ryb? A jednak ma się wrażenie osobistej odpowiedzialności za skazanie na unicestwienie innego żyjątka... Może to tylko kwestia przyzwyczajenia.









"Rybne curry po malezyjsku"

-400g białej ryby w kawałkach
- kubek mleka kokosowego
- kubek wody
- 1 łyżka koncentratu tamaryndowego
- 1 łyżka curry
- sok z cytryny
- łyżka koncentratu pomidorowego

Na przyprawową pastę:
- kawalek swieżego korzenia imbiru
- 3 czerwone chili
- 1 cebula posiekana
- 4 ząbki czosnku
- 2 łodyżki trawki cytrynowej /białe części/
- łyżka oleju
- łyżka pasty z krewetek

Pasta: do miksera włożyć wszystkie przyprawy. Zmiksować, dodając olej na końcu.
Na dużej patelni rozgrzać olej. Włożyć pastę i mieszać, dodając curry w proszku. Wlać mleko kokosowe, wodę, koncentrat tamaryndowy. Zostawić na małym ogniu na kilka minut. Włożyć rybę. Dodać koncentrat pomidorowy, sok z cytryny. Posolić, popieprzyć do smaku. Poczekać, aż ryba będzie gotowa.

środa, 22 grudnia 2010

Ach, te śledzie!


Mnie wmówiono w dzieciństwie, że świetnie piekę biszkopty. Podobny trick zastosowałam wobec mojej córki: kiedy miała 12 lat powiedziałam jej, że tylko jej śledzie będą wszystkim na Święta smakować. Od tego czasu moje dziecko bez entuzjazmu, ale za to co roku szykuje kolejne porcje śledzi. Wypróbowuje wiele przepisów, ale dwa są naprawdę sprawdzone.








"Śledź w borowikach"

- matyjasy w oleju
- 600g grzybów drobno posiekanych
- 1 marchewka pokrojona w drobną kostkę
- 2 średnie cebule w kosteczkę
- 1 ząbek czosnku wyciśnięty przez praskę

Na oleju obsmażamy cebulę, marchew i czosnek, można podlać białym winem. Dodajemy trochę majeranku, a na koniec posiekane grzyby. Ostrożnie sól i pieprz.
Bierzemy garnek, przykrywamy dno warstwą grzybów z patelni, na to kładziemy śledzie pokrojone na mniejsze kawałki. Przykrywamy pozostałą masą. Dusimy pomału tak, żeby śledzie się nie rozpadły.
Można podawać tak na gorąco jak i na zimno.

"Tarta śledziowa"
- matijasy
- 2 opakowania pumpernikla
-2 pęczki koperku
-2 świeże ogórki
- 3 cebule czerwone
-2 opakowania śmietany 22%
sól, pieprz

Namoczyć śledzie w mleku. Wszystko pokroić w kosteczkę, śledzie w trochę większą. Wymieszać, posolić, popieprzyć. Pumpernikiel pokroić w kwadraty, układać na nich śledzie, na nich koper, ogórek do dekoracji i cebulka. Można jeszcze posypać czerwonym pieprzem

wtorek, 23 listopada 2010

Rybka w zieleni pływająca



I znowu zainspirowałam się kuchnią Renaty. W końcu znamy się od wczesnej młodości i niejedno razem zjadłyśmy. A szczupak pływający w zieleni zawsze zyskiwał wysoką aprobatę:)










"Szczupak w szpinaku"

4 filety z sandacza bez skóry
30 dkg liści szpinaku
sól
pieprz
garść orzechów nerkowca
garść rodzynek sułtańskich
2 łyżki oliwy
12 dkg sera gorgonzola(może być inny ser z niebieską pleśnią np.roquefort)
200 ml śmietanki 18%
1 łyżeczka gałki muszkatołowej

Filety umyć,osuszyć i natrzeć solą i pieprzem. Szpinak
blanszujemy, odcedzamy i studzimy.
Rodzynki razem z orzechami wkładamy do gorącej wody na 15 min.(staną się
bardziej słodkie i miękkie).Sandacza smażymy po 5 min z każdej
strony. Przekładamy rybę na talerz i na tej samej patelni topimy ser. Gdy
się rozpuści, wlewamy śmietanę. Wsypujemy gałkę,wrzucamy szpinak, rodzynki
i orzechy.Zmniejszamy ogień i podgrzewamy, cały czas mieszając, do chwili
aż sos stanie się gęsty i kremowy. Na koniec z powrotem wkładamy rybę.
Ja zrobiłam odwrotnie, tzn.szpinak wyłożyłam na rybę.

poniedziałek, 8 listopada 2010

A na piątek - rybka w sosie młynarza!




Ten przepis jest jednym z pierwszych, które przećwiczyłam pod okiem Pascala, który jeszcze wtedy nie był TYM Pascalem. Jest prosty i smaczny, dlatego chętnie się nim posiłkuję, kiedy jestem "w biegu", jak dziś:) Oryginalnie dopasowany jest do okonia, ale ja tak samo traktuję dorsza i przypuszczam, że każda biała ryba będzie wdzięczna za takie potraktowanie...





Ryba w sosie "meunier"

- filety z ryby
- cytryna
- pęczek posiekanej zielonej pietruszki
- masło - 1/4 do 1/3 kostki

Filety z ryby obsmażyć na patelni - można jeszcze dopiec w piekarniku, żeby nabrały chrupkości.
Na patelni rozpuścić masło. Na gorące! wcisnąć sok z całej cytryny, wsypać zieloną pietruszkę. Posolić i zestawić z ognia.
Na talerzu układamy rybę, polewamy sosem i gotowe!



sobota, 30 października 2010

Faceci są okropni- dorsz na obiad!


Kocham sobotnie wyjazdy na rynek w Konstancinie. Jest ogromny, zapchany straganami i co najważniejsze, można na nim znaleźć wszystko! Czasami wędruję sobie po nim dla rozrywki i podziwiam. Wędki, koła do rowerów, lornetki, ubrania za 2 złote, starocie, meble, ścierki za złotówkę. A na okrasę jaja, warzywa, chleb i wszystko to, co na tym rynku powinno się znaleźć. Czasami - tak jak dzisiaj - towarzyszy mi mój życiowy wybranek, czyli mąż. Wszystko dobrze, kiedy pamięta, że jest ze mną w roli siły pomocniczej, czyli tragarza. Gorzej, jeśli przed wyjściem z domu go nie nakarmię. Wtedy staje przy każdym straganie i jęczy: "Śledzie! kup koniecznie. O, ryby, kup ryby! To samo zdrowie, takie ryby!". "Kochanie - tłumaczę cierpliwie. - W środę też kazałeś zrobić ryby. W ostatnią sobotę także. I jeszcze tydzień wcześniej.". "Tak? - zaperza się mój wybranek. - Pewnie znowu chcesz mnie nakarmić jakimś mięsem To niezdrowe, takie mięso!".
Oczywiście kupiłam nieszczęsne ryby. Blade dorsze. To nic, że w lodówce dogorywa wołowina. Najważniejszy jest święty spokój. Dla niego po raz kolejny zjem ryby. Na szczęście mam przepis, który podbija serca nie tylko domowników. Znalazłam go w kuchni francuskiej.

"Dorsz po francusku"

- 3-4 płaty świeżego dorsza/albo mniej/
- 2-3 ząbki czosnku, posiekane
- oliwa
- duża puszka pomidorów bez skórki
- mąka lub bułka do obtoczenia ryby

Płaty podzielić na pół lub jeszcze bardziej, wg upodobania. Posolić, popieprzyć. Obtoczyć w mące i krótko obsmażyć na rozgrzanej oliwie na patelni. Zdjąć rybę na ciepły półmisek, a na ten sam tłuszcz na patelni wrzucić na krótko czosnek. Wylać na niego zawartość puszki z pomidorami, dosmaczyć solą i pieprzem, dorzucić porwane listki bazylii. Włożyć z powrotem rybę na patelnę i zaraz podawać.

No cóż, od obiadu mam spokój w domu.:)))