Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 marca 2017

Proste ciasto na popołudnie /bezglutenowe tez/

Upiekłam rano dwie wersje tego samego ciasta; dla bezglutenowej córki i dla glutenowych gości. Obie wersje były bardzo smaczne, choć bez glutenu nieco lżejsza? Naprawdę szybkie, łatwe i dobre!
















"Proste ciasto  na popołudnie"

- kostka masła
- 220g cukru muscovado
- 220g mąki
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka imbiru w proszku /lub startego/
- 1 łyżeczka cynamonu
- 4 jaja
- 100 ml mleka

Wrzucamy wszystkie składniki do malaksera, miksujemy, przelewamy do natłuszczonej blachy.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170stC i pieczemy 50-55 min.

Po przestudzeniu smarujemy lukrem i dekorujemy.

niedziela, 22 stycznia 2017

Karmelki rozmarynowe z solą morską

I do czego prowadzi czytanie książek? Kupiłam na podróż samolotem "Zapach czekolady" i już po mnie. W środku książki wiedziałam, że muszę zrobić swoje karmelki. Nie jak te książkowe - przy jedzeniu których czuło się kolory, zapachy i czuło nieokreślone tęsknoty i marzenia... Ale zapach rozmarynu dało się spokojnie złapać, a słodycz przełamać smakiem morskiej soli.













"Karmelki rozmarynowe z solą morską"

- 200 ml kremówki
- 3 gałązki rozmarynu
- 60 dag masła
- 50g cukru muscovado
- 175g białego cukru
- 120 g syropu klonowego
- łyżeczka zapachu waniliowego
- szczypta soli morskiej

Małą blachę wykładamy papierem do pieczenia, który smarujemy olejem słonecznikowym. /np/

Liście rozmarynu siekamy.

Smietankę podgrzewamy aż do zagotowania. Wyłączmy ogień, wspypujemy rozmaryn. Przykrywamy pokrywką i czekamy przynajmniej 45 min.
Przecedzamy śmietanę przez sitko, liście wyrzucamy. Do śmietany dodajemy masło i brązowy cukier, podgrzewamy mieszając do rozpuszczenia składników.

Na dużej patelni z grubym dnem karmelizujemy biały cukier z syropem klonowym i 3 łyżkami wody.  Podgrzewamy go na małym ogniu do rozpuszczenia, a następnie podgrzewamy do zagotowania. Nie mieszamy. Na minutę przykrywamy pokrywką, którą następnie zdejmujemy. Podgrzewamy do ok. 140 st C /będzie mnóstwo bąbelków/, wlewamy śmietankę z masłem i znowu doprowadzamy do 120 st C. / Ja zgadywałam!/ Ściągamy z ognia, dodajemy wanilię i sól.

Przelewamy do przygotowanej formy, studzimy. Potem wkładamy na godzinę do lodówki.

Wyciągamy tak z lodówki jak i formy, kroimy natłuszczonym nożem na kawałki.




piątek, 9 grudnia 2016

Drożdżówki z mascarpone

Oto co się dzieje, kiedy poczciwy polski twaróg zastępujemy mascarpone. Rozlewa się na boki, ale smakuje bosko. Przerobiłam też przepis na ciasto i żałuję. Żartuję, wyszło przepyszne i nie umiem sobie odmówić kolejnych bułeczek. Część posmarowałam dżemem pomarańczowym. To dla tych, którzy na ser mają "długie zęby":).














"Drożdżówki z mascarpone."

- pół kilo mąki białej
- 2 jaja+żółtko
- szklanka mleka
- dwie łyżeczki suchych drożdży /3-4dag świeżych/
- 5 łyżek cukru + 1 do sera
- pół kostki masła
-opakowanie mascarpone


Mąkę wsypujemy do miski /albo malaksera/. Robimy wgłębienie, wlewamy szklankę ciepłego mleka,  dodajemy drożdże i trochę cukru. Czekamy kilka minut. Zarabiamy, dodajemy jaja i żółtko, cukier i miękkie masło na końcu. Zostawiamy do wyrośnięcia.

Mascarpone mieszamy z cukrem. Można dodać żółtko jaja dla koloru.

Ciasto dzielimy ręką na niewielkie porcje, rozgniatamy na kształt okrągłego placka i układamy na wyłożonej papierem blaszce. W środku każdej porcji robimy niewielkie wgłębienie i napełniamy serem.

Czekamy kolejne 10-20 minut i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200st C około 20 min.

środa, 4 listopada 2015

Eggnog

Nie uwierzycie, ale przepis przyszedł razem z nową kolekcją ubrań firmy Mint Velvet. Chyba po to, żeby zasugerować, że po spożyciu tego napoju trzeba zamawiać ubrania rozmiar większe... ale wyobrażam sobie, jaką można też mieć po nim ogroooomną dawkę energii!!












"Eggnog"

- 50g białej czekolady
- 700ml chudego mleka
- 300ml wysoko procentowej śmietanki
- 3 laski cynamonu
- 1 łyżeczka startej gałki muszkatołowej
- 5 żółtek
- 100g cukru
- 300-400 ml Bourbon whiskey

Podrzewamy powoli mleko i śmietankę w garnku o grubym dnie. Po zagotowaniu dodajemy cynamon i gałkę, zdejmujemy z ognia do przestygnięcia.
Ucieramy żółtka z cukrem i dodajemy powoli mleczną miksturę. Wlewamy też Bourbon.
Możemy to trzymać w lodówce do trzech dni.
Przelewamy do szklanej misy, którą stawiamy na garnku z gotującą wodą ale tak, żeby misa nie dotykała wody. Gorącą masę przelewamy do małych szklanek, dekorujemy czekoladą i podajemy.

niedziela, 5 kwietnia 2015

Pływająca wyspa

Pływająca wyspa
Deser mocno zakorzeniony we Francji. Delikatny, wyrafinowany, prawdziwa uczta dla zmysłów. Trochę pracochłonny, ale łatwy...



















"Pływająca wyspa"

- 8 białek w temp pokojowej
-180g cukru
- szczypta soli

Na sos angielski:

- pół litra kremówki /może być pół na pół z mlekiem/
- 100g cukru
- 6 żółtek
- kilka kropli zapachu waniliowego lub laska wanilii

W garnku gotujemy wodę ze szczyptą soli / w wersji wyrafinowanej gotujemy mleko z laską wanilii/. Białka ubijamy z cukrem na sztywną pianę i łyżkami formujemy łezki / albo kule/, które kładziemy na wrzątek. Gotujemy 1-2 min i wyjmujemy na talerze, na których chcemy podać deser.

Śmietanke z wanilią gotujemy na małym ogniu. Osobno ubijamy żółtka z cukrem, powoli wlewamy do nich połowę śmietanki, dobrze mieszamy i wlewamy resztę. Stawiamy na krótko na ogniu dobrze mieszając.

Wlewamy sos do naczyń z naszymi "wyspami". Można polać karmelem lub gęstym sokiem owocowym.


środa, 11 marca 2015

Słodkie bułeczki do kawy

Słodkie bułeczki do kawy
Albo do herbaty. Ja upiekłam, bo zostawiam mojego nastolatka wieczorem samopas a ostatnio mam głębokie przemyślenia, ile taki młody chłopak potrafi zmieścić w sobie jedzenia. Właściwie wyszła mi nieskończoność? Przecież ja nie wychodzę ze sklepów spożywczych! To może tych bułek z pół kilo mąki wystarczy na wieczór?
















"Słodkie bułeczki do kawy"

- 450g mąki
- 150g masła rozpuszczonego
- 120 ml mleka
- 3 jaja
- 6 dag cukru
- 10g suchych drożdży / użyłam dwie czubate łyżeczki/
-cukier puder, jeśli chcemy zrobić lukier


Mąkę mieszamy z drożdżami i cukrem, wlewamy ciepłe mleko i połowę masła. Zarabiamy, zostawiamy na kilka minut. W tym czasie możemy wysmarować masłem formę do pieczenia.

Do mąki dodajemy jaja, pozostałe masło i dobrze wyrabiamy. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na kolejne 90 min.

Wykładamy ciasto na gładką powierzchnie, formujemy wałek i tniemy na plastry - u mnie wyszło 18. Z każdego wyrabiamy bułkę i układamy ciasno na blasze. jeśli zostało trochę masła, można polać z wierzchu. Ja położyłam na każdą bułeczkę niewielki kawałek

Pieczemy w nagrzanym do 190stC piekarniku przez 25 min.

Bułeczki można polać lukrem albo podawać z konfiturą, co moim zdaniem jest o wiele atrakcyjniejsze.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Ciasto neapolitańskie

Ciasto neapolitańskie
To, co lubię u Brytyjczyków, to duże poczucie odpowiedzialności za ogólną kondycję społeczństwa. Jakoś im się przekłada, że jak "wszyscy" będą mieli lepiej, to oni sami też będą w to wliczeni. Dlatego chętnie wspierają wszelkie akcje dobroczynne albo fundacje, mające wspomóc rozwój nauki. Jedną z nich jest fundacja zbierająca środki na walkę z nowotworami. Można, np. wziąć udział w maratonie wpłacając na cele fundacji pieniądze zebrane wśród znajmoych. Najprzyjemniej pieniądze się zbiera zapraszając przyjaciół na popołudnie a kawą i likierami.. i słodkościami na stole. Ja upiekłam ten placek i zupełnie się nie chwaląc, ;) on właśnie odniósł największy sukces.








"Ciasto neapolitańskie"

Na ciasto:

- 0,5 kg białej mąki
- 200g cukru
- 200g masła
- 3 jaja

Na nadzienie:

- 400g ricotty
- 15dag cukru
- garść rodzynek
- skórka z 1 cytryny
- 100g ryżu
- łyżeczka cynamonu

Składniki na ciasto wrzucamy do miksera i krótko zarabiamy. Odstawiamy na bok, żeby chwilę odpoczęło.

W tym czasie gotujemy mleko z ryżem na małym ogniu. Dodajemy do niego połowę cukru i rodzynki oraz skórkę cytrynową.
W misce mieszamy ricottę z pozostałą częścią cukru, cynamonem i ew.dodatkowym żółtkiem dla koloru. Dodajemy lekko przestudzony ryż, mieszamy. /jeśli jest nadmiar mleka, to lepiej odlać/.

2/3 ciasta zużywamy na dokładne wyłożenie dna i boków posmarowanej tłuszczem blachy. Wlewamy nadzienie i przykrywamy je lekko rozwałkowaną pozostałą częścią ciasta.

Pieczemy 45 min przy 180 st C. Powinno wyjść cudownie złociste.

niedziela, 25 stycznia 2015

Naleśniki kokosowe

Naleśniki kokosowe
Afera od rana: nie ma mleka w lodówce! Jakoś samo się nie objawiło... nici z porannej porcji chrupek, czyli podstawy wyżywienia mojego nastolatka. Ale znalazła się puszka mleka kokosowego... mąka, jaja. Nic specjalnego :)














"Naleśniki kokosowe"

- puszka mleka kokosowego /400g/
- 8 łyżek mąki
- 2-3 jaja
- pół łyżeczki soli
- ew. wiórki kokosowe do posypania

Nadzienie:
banan lub inne owoce

Do miski wlewamy mleko, dodajemy mąkę, sól i jaja. Miksujemy na średnich obrotach.

Smażymy na gorącej patelni delikatnie posmarowanej masłem /pycha!/ lub na oleju.

W ciepły naleśnik zawijamy banana, posypujemy wiórkami kokosowymi lun cukrem pudrem. Można polać sosem czekoladowym, to już będzie rozpusta!

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Muffinki z kroplami białej czekolady

Muffinki z białą czekoladą
Mój nastolatek złapał kolejnego wirusa i wygląda - ogólnie rzecz ujmując - nieapetycznie. Oczywiście Matka Natura tak to wszystko urządziła, że moje serce się kraje ;), a umysł wysila, żeby znaleźć jak najszybsze rozwiązanie  na zlikwidowanie wirusa i umilenie czasu wojny jakimś przysmakiem. Oczywiście nie jakimś zdrowym, ale akceptowanym przez nastolatka. No to muffiny!













"Muffinki z białą czekoladą"

- 220g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 12dag miękkiego masła
- 2 jaja
- 120ml mleka
- 100g cukru, najlepiej brązowego
- 100g kropli czekolady białej/gotowe opakowania/

Wymieszać wszystkie składniki mikserem na gładką masę. Na końcu wsypać czekoladę i delikatnie zamieszać.
Podzielić do papierowych foremek - u mnie wyszło 10.
Piec na 200stC przez 25 minut.

niedziela, 11 stycznia 2015

Bezglutenowe gofry

Gofry bez glutenu
Moja córka tym razem naprawdę błysnęła. Musi jej ten bezgluten dokuczać. ja, niestety, dostałam tylko obrazek do spróbowania :)



















"Gofry bezglutenowe"

- 2 filiżanki mąki bezglutenowej
- 1 łyżka cukru
- 1 łyżla proszku do pieczenia
- 3 jaja
- 2 filiżanki mleka
- 1/2 filiżanki masła
- kilka kropli zapachu waniliowego
- syrop klonowy do polania

Piekarnik nagrzewamy do 200stC. W misce mieszamy suche składniki.
Białka jaj ubijamy w drugiej.
Żółtka, mleko, stopione masło i zapach, mieszamy razem, a potem z mąką. Delikatnie łączymy z białkami.
Nakładamy ciasto do formy do pieczenia gofrów. Pieczenie powinno zająć 12 min.

Gofry można zamrozić!

środa, 7 stycznia 2015

Deser cytrusowy

Deser cytrusowy
Na dobrą pobudkę... albo popołudniowe orzeźwienie. Pyyyszne!




















"Deser cytrusowy"

- 1 czerwony grapefrut
- 1 pomarańcza
- 1-2 clementynki
- nasiona dynii
- łyżka miodu akacjowego do polania


Owoce myjemy, obieramy ze skórki, wyjmujemy pestki. Kroimy w plastry, układamy na talerzu. Pestki dynii prażymy przez 1 min na rozgrzanej patelni, mieszamy z miodem przez chwile podgrzewając. Polewamy owoce.  Można położyć obok jogurt naturalny, będzie bardziej sycące.


sobota, 13 grudnia 2014

Nalewka na Boże Narodzenie"

Nalewka świąteczna
Trochę mało czasu na jej zrobienie, ale to się przecież nie przedawnia! Będzie z czasem tylko lepsze :)



















"Nalewka na Boże Narodzenie"

- 12 goździków
- laska wanilii
- kawałeczek cynamonu
- 3 rodzynki
- 25 dag cukru
- 0,5 l wodt
- 1 l spirytusu

Z cukru i wody gorujemy syrop, dodajemy przekrojoną laskę wanilii, goździki, cynamon i rodzynki. Przykrywamy szczelnie, odstawiamy na kilka godzin /najlepiej 24/ i przecedzamy. Mieszamy ze spirytusem i zostawiamy w szklanym naczyniu na kilka dni.
Filtrujemy do butelek i wynosimy do piwnicy na pół roku.

Mówiłam, że na kolejne Święta :(. Ale kto by to czytał latem??

wtorek, 21 października 2014

Gruszki w syropie

Gruszki w syropie
Uwielbiam, kiedy Olga /https://www.facebook.com/OlgaKetlingSzemley/ przenosi swoje artystyczne pasje na kuchenne wariacje. Na ostatnim spotkaniu poczęstowała nas gruszkami w syropie. Nie tylko smakowały, ale jak wyglądały! :)















"Gruszki w syropie"

- 4-5 gruszek
- szklanka cukru
- 2 szklanki wody
- sok z cytryny
- 2-3 goździki
- trochę rozpuszczonej gorzkiej czekolady/opcjonalnie/

Gruszki obieramy, kropimy sokiem z cytryny. Zagotowujemy wodę z cukrem i goździkami i wkładamy do niej gruszki. Gotujemy tak, żeby już były miękkie, ale się nie rozpadały!
Studzimy i dekorujemy czekoladą.

piątek, 10 października 2014

Brytyjskie scones ziemniaczane

Sconsy ziemniaczane
Najfajniej wychodzą z dodatkiem słodkich ziemniaków, czyli patatów. Nie wiem, czemu te ostatnie są w Polsce takie drogie. W Anglii właściwie są tańsze od tych zwykłych. A podobno pękają od witaminy "C" w sobie...


















"Brytyjskie scones ziemniaczane"

- 150g mąki
- 4 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżka cukru
- 3 pełne łyżki tłuczonych ziemniaków
- 50g stopionego masła
- 150ml mleka

Wymieszać suche składniki. W osobnej misce połączyć ziemniaki, mleko i masło. Dodać suche składniki. Dobrze wymieszać.
Piekarnik nagrzewamy do 220st C.
Ciasto wałkujemy na grubość 1 cm na posypanej mąką powierzchni. Wycinamy formą ulubione wzory i układamy na natłuszczonej blasze. Pieczemy ok.15 min.
I jak to sconsy: najlepiej smakują z dodatkiem dżemu i bitej śmietany :).


sobota, 24 maja 2014

Domowe lody sycylijskie

Moją ukochaną częścią lodow Cassata w dzieciństwie była ta biała warstwa. Nie wiem dlaczego, ale tej zawsze było najmniej. Poprzedzona waniliową, otulona truskawkową i czekoladową, zupełnie ginęła w ogromnej masie. I oto wreszcie wiem, jak przygotować tę pychotkę w domu! I nawet nie trzeba mieć urządzenia do robienia lodów....














"Domowe lody sycylijskie"

- 400g serka ricotta
- 170g cukru pudru
- 200ml śmietanki do ubicia
-łyżka wody pomarańczowej lub różanej dla zapachu
- wiórki czekoladowe /myślę, że świetnie wyjdzie i z kokosowymi/

Serek mieszamy z wodą zapachową, cukrem pudrem, a następnie z ubitą na boku śmietanką. Przekładamy wszystko do mrozoodpornego pojemnika i wkładamy do zamrażarki, żeby się dobrze schłodziło. Wyjmujemy na chwilę, dodajemy kawałki czekolady i wszystko przekładamy do np. formy od babek, żeby uzyskać ładny kształt. Ponownie wstawiamy do zamrażarki na kilka godzin. Przed podaniem odczekujemy 10-15 min, żeby lody dało się łatwiej dzielić na porcje.

środa, 5 lutego 2014

Jogurt z kąpieli wodnej z malinami"

Svitlana zrobiła kolację w indyjskim stylu. Na deser podała "uparowany" jogurt. Nieco to poracochłonne, ale warte zachodu. Z pistacjami i malinami było doskonałym połączeniem smaków :).
















"Jogurt z kąpieli wodnej z malinami"

- 500g jogurtu greckiego /może być zwykły, ale wtedy musi ociekać w ściereczce z nadmiaru wody 4-5 godzin/
- puszka słodzonego mleka skondensowanego
- posiekane pistacje
- świeże lub mrożone maliny

Nagrzewamy piekarnik do 180stC.

Ubijamy jogurt razem z mlekiem i przelewamy go do żaroodpornych naczynek do zapiekania. Można przykryć folią.
Ustawiamy je na blasze do pieczenia, na którą wlewamy wodę do 2/3 ich wysokości. Wstawiamy do piekarnika na 30 min.
Wyjmujemy, schładzamy i jeszcze wstawiamy do lodówki na kilka godzin.
Wyjmujemy. Dekorujemy pistacjami i owocami.


poniedziałek, 9 grudnia 2013

Mandarynkowy bałagan

Tatiana dała mi mandarynkowe zadanie. Pierwsze, co przyszło  mi na myśl o tej porze roku, to wlaśnie ten bałagan. Cały biały ;)

















"Mandarynkowy bałagan"

- 2 mandarynki podzielone na cząstki
- 20 dag bezików
- opakowanie kremówki
- 1łyżeczka cukru-pudru


Ubijamy śmietankę na puszystą masę dodając pod koniec cukier puder. Bezy kruszymy na większe kawałki i mieszamy ze śmietaną. Część zostawiamy do dekoracji. Część owoców mieszamy z masą, a pozostałe układamy na wierzchu.Pychotka!

wtorek, 15 października 2013

Śliwki pieczone w czerwonym winie Svitlany

Śliwki pieczone w czerwonym
Na deser Svitlana podała śliwki zapiekane w czerwonym winie. Wydawało mi się, że już niczego nie zmieszczę, ale te śliwki pachnące ciepłymi przyprawami jakoś same przemknęły
do żołądka... a potem pewnie w bioderka, jeszcze nie sprawdzałam :)))
















"Śliwki pieczone w czerwonym winie Svitlany"

- 1 kg dużych czerwonych śliwek
- butelka czerwonego wytrawnego wina
- laska cynamonu
- ziarno kardamonu
- 2 ziarna anyżu
- liść laurowy
- 150g miodu

Śliwki przekrajamy na pół pestkujemy.
Wino wlewamy do naczynia do zapiekania. Wkładamy miód, śliwki i przyprawy. Naczynie przykrywamy folią aluminiową, którą zdejmujemy pod koniec pieczenia. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok. pół godziny.
Jak coś zostanie, można zamrozić.

wtorek, 28 maja 2013

Rabarbar śmietanką otulony

Rabarbar w ogrodzie mojej córki szaleje dalej, a ja próbuje go przerabiać na różne sposoby. Nalewka doczekała się zasłużonych pochwał i pomalutku obniża poziom w karafce. Zabawne, rabarbar tak naprawdę to przecież warzywo, a tak świetnie się sprawdza w deserach. Jak w tych małych pucharkach na zdjęciu.







"Rabarbar śmietanką otulony"

- 500g rabarbaru obranego ze skórki i pokrojonego w niewielkie paski
- 100g cukru
- pudełko kremówki
- łyżka cukru pudru
- ew. łyżka wiórków kokosowych

Rabarbar wkładamy do garnka, zalewamy wodą do połowy wysokości, wsypujemy 100g cukru i gotujemy 15 min.
Studzimy, przekładamy do pucharków.
Schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy cukier puder i ew. wiórki kokosowe. Nakładamy śmietanę na rabarbar i podajemy.




niedziela, 9 września 2012

Kisiel żurawinowy

Kiesiel żurawinowy jest przebojem mojego dzieciństwa. Co prawda babcia robiła go rzadko: jesienią i obowiązkowo na Boże Narodzenie. Zawsze jednak bardziej ceniłam jego smak niż kisielu wiśniowego /miejsce nr 2 na liście ;)/. Mój Najmłodszy poszedł po mamusi - kisiel trzy razy dziennie. A że dziś wyjeżdża, a na rynku kuszą żurawiny - kisiel na stole!














"Kisiel żurawinowy"

-pół kilo żurawin
- cukier - jak kto lubi - generalnie 3łyżki na pół litra, ale to zależy jak kawskowy smak się lubi
- woda
- pół kubka mąki ziemniaczanej

Żurawiny dobrze płuczemy, zalewamy 2 l wody i gotujemy do miękkości. Słodzimy. Przecedzamy. /Babcia jeszcze przecierała owoce przez sito, ja jestem za leniwa:( /.
Mąkę ziemniaczaną rozpuszczamy w zimnej wodzie i mieszając, powoli wlewamy do garnka z wywarem. Podgrzewamy, mieszając. Jeśli kisiel wychodzi za rzadki, można jeszcze trochę mąki dorobić. Wylewamy do salaterek i studzimy.