Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 marca 2017

Proste ciasto na popołudnie /bezglutenowe tez/

Upiekłam rano dwie wersje tego samego ciasta; dla bezglutenowej córki i dla glutenowych gości. Obie wersje były bardzo smaczne, choć bez glutenu nieco lżejsza? Naprawdę szybkie, łatwe i dobre!
















"Proste ciasto  na popołudnie"

- kostka masła
- 220g cukru muscovado
- 220g mąki
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka imbiru w proszku /lub startego/
- 1 łyżeczka cynamonu
- 4 jaja
- 100 ml mleka

Wrzucamy wszystkie składniki do malaksera, miksujemy, przelewamy do natłuszczonej blachy.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170stC i pieczemy 50-55 min.

Po przestudzeniu smarujemy lukrem i dekorujemy.

sobota, 18 marca 2017

Chałka, chałka..

Chałka
Kostka drożdży w lodówce wołała o wykorzystanie... a tu takie samotne popołudnie - wszyscy się rozjechali. Tylko pies i koty miłośnie w oczy zaglądają... ale to dla siebie upiekłam chałkę i zjadłam z powidłami. Do tego gorąca herbata :)

















"Chałka"

- 550g mąki
- 5dag drożdży
- 1,5 szklanki ciepłej wody
- 3 jaja
- 15 dag masła
- łyżeczka soli
- łyżka cukru

Drożdże rozcieramy z cukrem i wodą, odstawiamy na kilka minut.
Do malaksera wsypujemy mąkę, jaja i sól. Mieszamy, dodajemy stopione masło. Wlewamy zaczyn drożdżowy i solidnie wyrabiamy. Wszystko przekładamy do wysmarowanej tłuszczem miski i odstawiamy do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na pół / na dwie chałki/ i każdą część dzielimy na trzy. Formujemy trzy wałki i splatamy w warkocz. Układamy na natłuszczonej blasze i zostawiamy na 20 min. Smarujemy mlekiem skondensowanym lub roztrzepanym żółtkiem. Pieczemy ok 40 min przy 200st C.

sobota, 24 grudnia 2016

Jeszcze jeden piernik

Piernik
Piernik z czasów, kiedy w sklepach i reklamach panowała niepodzielnie margaryna Kasia. Ja ją niezmiennie zamieniam na masełko i działa świetnie... a może jeszcze lepiej!

















"Piernik"

- 500g mąki
- 150g cukier
- 250g miękkiego miodu
- 3 jaja
- 10 dag posiekanych orzechów
- 1 łyżeczka przyprawy do pierników
- 1 łyżeczka sody
- tłuszcz do wysmarowania formy

Żołtka miksujemy z cukrem, dodajemy miód, mąkę, przyprawę, sodę rozpuszczoną w łyżce wody, ubite białka jaj i orzechy na końcu.

Przekładamy do natłuszczonej formy i pieczemy prawie godzine w piekarniku nagrzanym do 180st C.

piątek, 23 grudnia 2016

Czekoladowe Brownies

Ciasto na żądanie - najmłodszy zażyczył sobie Brownie. Fajnie. Tak jak jego rodzeństwo namiętnie ogląda programy o gotowaniu... w teorii są nie do pobicia i czasem pytam ich o radę. Ale w kuchni kręcę się sama;)... jednak muszę przyznać, że ilekroć korzystam z przepisów brytyjskiego Bake off... zawsze wychodzi coś smacznego. Jak i tym razem. Wyjęłam ciasto z piekarnika, przekroiłam i spod chrupiącej skórki wylała się gęsta czekolada... pycha!!













"Czekoladowe Brownies"

- 250g miękkiego masła
- 350g cukru
- 4 duże jaja
- 75g kakao
- 100g rodzynek
- ew. chipsy czekoladowe

Piekarnik nagrzewamy do 170st C.

Blaszkę smarujemy masłem.

Wkładamy masło i cukier do miksera, mieszamy, dodajemy pozostałe składniki, chipsy na końcu.

Przelewamy ciasto na blaszkę i pieczemy ok.45 min. Gotowe :)

czwartek, 22 grudnia 2016

Piernik czekoladowy

Nie wiem dlaczego w moim domu piernik cieszy się najmniejszym powodzeniem? Ale ponieważ zostałam zaproszona "w gości" i własne ciasto przynieść wypadało wybrałam właśnie to cudo... Łatwe w przygotowaniu, pięknie się upiekło i pachniało takoż. Tylko nie wiem jak smakowało, bo synuś mi wirusa w Uniwersytetu przywiózł i musiałam zostać w domu i nos wycierać. A ciasto pojechało samo... no prawie.












"Piernik czekoladowy"

- 100g tartej czekolady - użyłam czystego kakao
- szklanka płynnego miodu
- 2 duże jaja
- szklanka cukru
- 2 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 10 dag posiekanych migdałów
- przyprawa
- dżem w kolorze bursztynowym
- cukier puder do posypania

Miksujemy miód, jaja, cukier i przyprawy. Dodajemy mąkę z proszkiem oraz czekoladę. Wyrabiamy i mieszamy z migdałami.

Przekładamy na blachę do pieczenia uprzednio nasmarowaną tłuszczem. Wyrównujemy powierzchnię i pieczemy przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 160st C.

Po lekkim przestudzeniu smarujemy dżemem i posypujemy cukrem pudrem.

sobota, 13 sierpnia 2016

Uciekająca baba

Uciekająca baba
Nie doceniłam siły świeżych drożdży... Niby lekko przeterminowane, ale dobrze wyglądające, niewinne 5 dag i jaka niespodzianka w piekarniku. tak czy siak to mój ulubiony przepis na ciasto drożdżowe.

















"Uciekająca baba drożdżowa"

- 0,5 kg mąki pszennej
- 5 łyżek cukru
- łyżeczka soli
- ćwierć litra ciepłego mleka
- 4 żółtka
- pół kostki masła miękkiego
- garść rodzynek zalana wodą
- zapach migdałowy
- 4-5 dag drożdży


Drożdże rozpuszczamy w mleku z odrobiną cukru. Kiedy ruszą wlewamy do miski z mąką i zarabiamy. Dodajemy po kolei cukier, żółtka, zapach, masło. Na końcu rodzynki.
Blachę smarujemy masłem, wlewamy ciasto i odstawiamy na godzinę.
Pieczemy w nagrzanym do 200stC piekarniku około 30 min.

Lepiej wziąć większą blaszkę niż mój wybór :)

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Tort urodzinowy bezglutenowy 28

Bezglutenowy tort urodzinowy
I zapomniałam zrobić zdjęcie przekrojonego tortu... a szkoda! Bita śmietana z malinami zawsze robi wrażenie :).
Nawet mąka bezglutenowa jest znacznie lepsza niż lata temu i wszyscy goście mówili, że nawet nie czują różnicy w smaku...
















"Tort bezglutenowy urodzinowy 28"


- 225g masła
-225g mąki bezglutenowej + 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 jaja
- 225g cukru
- zapach waniliowy

- Kubek śmietanki 36%
- opakowanie malin

- Marcepan gotowy do wałkowania

Ucieramy masło z cukrem do białości. Dodajemy po jednym jajku, mąkę i zapach.
Przelewamy wszystko do natłuszczonej formy i pieczemy przez ok.45 minut. Wyjmujemy, studzimy.
Przekrajamy poziomo na pół.

Śmietanę ubijamy na sztywno. Smarujemy większością przekrojoną połowę ciasta, układamy maliny. Przykrywamy drugą połową ciasta i pozostałą częścią śmietany smarujemy górę.

Rozwałkowujemy marcepan, przykrywamy ciasto i dekorujemy wg uznania.

Można też wierzch ciasta posypać cukrem pudrem i udekorować malinami.

niedziela, 31 lipca 2016

Ciasto z jabłkami angielskie bardzo

Ciasto z jabłkami
Nie wiem, dlaczego wybrałam taką dekorację na mój jabłecznik. Pewnie za dużo czasu spędzam gapiąc się na swoje urządzenia elektroniczne... albo na te u moich dzieci ;). Tak czy siak zawartość była pyszna i bardzo pasująca do przyjęcia ogrodowego...
A przepis jest naprawdę tradycyjny i angielski :)

















"Ciasto z jabłkami angielskie bardzo"

- 220g mąki
- 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 110g masła
- 110g cukru
- 2 jaja ubite widelcem
- mleko "na oko"
- cynamon i goździki
- 4 małe jabłka pokrojone w cienkie talarki

Mieszamy mąkę, proszek, cynamon i goździki z masłem jak na kruche ciasto. Dodajemy cukier i jabłka.

Mieszamy z ciastem jaja i dodajemy tyle mleka, żeby ciasto dało się zagnieść i przełożyć do wysmarowanej tłuszczem formy.
Posypujemy z wierzchu łyżką cukru.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180st C przez około 40 min.

piątek, 31 lipca 2015

Ciasto pistacjowe

Ciasto pistacjowe
Svitlana upiekła ciasto pistacjowe. I chociaż nie jestem fanką tych  orzeszków, ciasto okazało się wyśmienite! No i pięknie się prezentowało....



















"Ciasto pistacjowe"

- 250g masła
- 250g cukru
- 3 jaja
- 100g orzeszków pistacjowych bez skorupek
- 100g zmielonych migdałów
- 60g mąki
- dwie łyżki soku pomarańczowego
- orzeszki i płatki róży do dekoracji/albo z cukru/

Piekarnik nagrzewamy do 170stC.

W mikserze miksujemy masło z cukrem, dodajemy jaja jedno po drugim, następnie zmielone orzechy i migdały. Na końcu mąkę i sok pomarańczowy.

Przelewamy wszystko do natłuszczonej formy i pieczemy ok. 50 min albo do czasu, kiedy je nakłujemy drewnianym patyczkiem i będzie on zupełnie suchy po wyjęciu z ciasta.

Studzimy, polewamy lukrem i dekorujemy.

poniedziałek, 9 marca 2015

Sernik z dżemem truskawkowym

Muszę przyznać, że od kiedy w moim życiu pojawiły się serki ricotta i mascarpone, nazwa "sernik" nabrała nowego, delikatniejszego wydźwięku... a ten tutaj zrobiłam zupełnie bez mąki. Oprócz spodu, ale teraz bym już go sobie darowała i tylko grubo wysypała blachę tartą bułką. A co!


















"Sernik z dżemem truskawkowym"

Na spód:
- 100g masła
- 150g herbatników

Nadzienie:

- 250g ricotty
- 250g mascarpone
- 3 jaja
- 100g cukru
- zapach waniliowy
- ew. starta skórka z jednej cytryny

Herbatniki kruszymy i mieszamy ze stopionym masłem. Wykladamy nimi dno wysmarowanej tortownicy i odstawiamy na bok.

Żółtka ubijamy z cukrem, dodajemy ser, dobrze mieszamy. Osobno ubijamy białka i łączymy z masą serową, dodajemy zapach, ew. skórkę cytryny, mieszamy.
Pieczemy 30 min przy 200stC.

Jeszcze ciepłe - nie gorące! -ciasto delikatnie smarujemy dżemem truskawkowym.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Ciasto neapolitańskie

Ciasto neapolitańskie
To, co lubię u Brytyjczyków, to duże poczucie odpowiedzialności za ogólną kondycję społeczństwa. Jakoś im się przekłada, że jak "wszyscy" będą mieli lepiej, to oni sami też będą w to wliczeni. Dlatego chętnie wspierają wszelkie akcje dobroczynne albo fundacje, mające wspomóc rozwój nauki. Jedną z nich jest fundacja zbierająca środki na walkę z nowotworami. Można, np. wziąć udział w maratonie wpłacając na cele fundacji pieniądze zebrane wśród znajmoych. Najprzyjemniej pieniądze się zbiera zapraszając przyjaciół na popołudnie a kawą i likierami.. i słodkościami na stole. Ja upiekłam ten placek i zupełnie się nie chwaląc, ;) on właśnie odniósł największy sukces.








"Ciasto neapolitańskie"

Na ciasto:

- 0,5 kg białej mąki
- 200g cukru
- 200g masła
- 3 jaja

Na nadzienie:

- 400g ricotty
- 15dag cukru
- garść rodzynek
- skórka z 1 cytryny
- 100g ryżu
- łyżeczka cynamonu

Składniki na ciasto wrzucamy do miksera i krótko zarabiamy. Odstawiamy na bok, żeby chwilę odpoczęło.

W tym czasie gotujemy mleko z ryżem na małym ogniu. Dodajemy do niego połowę cukru i rodzynki oraz skórkę cytrynową.
W misce mieszamy ricottę z pozostałą częścią cukru, cynamonem i ew.dodatkowym żółtkiem dla koloru. Dodajemy lekko przestudzony ryż, mieszamy. /jeśli jest nadmiar mleka, to lepiej odlać/.

2/3 ciasta zużywamy na dokładne wyłożenie dna i boków posmarowanej tłuszczem blachy. Wlewamy nadzienie i przykrywamy je lekko rozwałkowaną pozostałą częścią ciasta.

Pieczemy 45 min przy 180 st C. Powinno wyjść cudownie złociste.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Cupcakes-motylki

Cupcakes-motylki
W kuchni dalej lodówa... więc piekę, co się da. Padło na cupcakes - motylki. Nie przetłumaczę "cupcakes", bo nie mogę się zdecydować. Co, babeczki? Ciasteczka? To jest tak typowy brytyjski wypiek, że nie ma sensu nadawanie mu na siłę polskiej nazwy... Tuczący, niezdrowy i smaczny :)














"Cup-cakes- motylki"

- 150g miękkiego masła
- 150g cukru
- 175g mąki
- czubata łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 jaja, lekko ubite widelcem
- kilka kroplizapachu waniliowego

Na krem:

150g masła
- 250g cukru pudru
- 2 łyżki gorącej wody
- kilka kropli soku z cytryny na złamanie słodyczy

Natłuszczamy formę do pieczenia z wgłębieniami na drobne wypieki albo formę silikonową. jest bardzo wygodna przy tego rodzaju wypiekach.
Nagrzewamy piekarnik do 180stC.

Wszystkie składniki na ciasto mieszamy w misce na jednolitą masę. Metoda dowolna.
Przelewamy ciasto do przygotowanych foremek i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy do uzyskania złotego koloru. /U mnie zajęło to 35 min, ale ja upiekłam duże - wyszło 6/

W międzyczasie ucieramy na krem masło z cukrem, dodajemy pod koniec sok z cytryny i wodę.

Studzimy cupcakesy, ścinamy z nich ostrożnie górę, którą przekrajamy na pół. Dolną część smarujemy obficie kremem, a z dwóch górnych połówek układamy coś w rodzaju motylich skrzydełek.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Muffinki z kroplami białej czekolady

Muffinki z białą czekoladą
Mój nastolatek złapał kolejnego wirusa i wygląda - ogólnie rzecz ujmując - nieapetycznie. Oczywiście Matka Natura tak to wszystko urządziła, że moje serce się kraje ;), a umysł wysila, żeby znaleźć jak najszybsze rozwiązanie  na zlikwidowanie wirusa i umilenie czasu wojny jakimś przysmakiem. Oczywiście nie jakimś zdrowym, ale akceptowanym przez nastolatka. No to muffiny!













"Muffinki z białą czekoladą"

- 220g mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 12dag miękkiego masła
- 2 jaja
- 120ml mleka
- 100g cukru, najlepiej brązowego
- 100g kropli czekolady białej/gotowe opakowania/

Wymieszać wszystkie składniki mikserem na gładką masę. Na końcu wsypać czekoladę i delikatnie zamieszać.
Podzielić do papierowych foremek - u mnie wyszło 10.
Piec na 200stC przez 25 minut.

niedziela, 4 stycznia 2015

Muffinki jogurtowo-miodowe

Muffinki jogurtowo-miodowe
Ale się leniłam po świętach... wreszcie dopadły mnie "wyrzutki sumienia", jak mawiał mój syn, zanim nie przerósł mnie o dwie głowy. Muffinki jogurtowo-miodowe nie są za słodkie i świetnie pasują do popołudniowej herbaty i uprzejmych plotek.
















"Muffinki jogurtowo- miodowe"

- 130g mąki z pełnego przemiału
- 150g białej mąki
- 1 1/2 łyżeczki sody
- 1 jajo
- 5 dag miękkiego masła
- 4 łyżki płynnego miodu
- sok z 1 cytryny
- 250g jogurtu naturalnego
- szczypta gałki muszkatołowej

Mieszamy suche składniki razem, dodajemy pozostałe i znowu mieszamy /malakser?/ do uzyskania gładkiej masy. Nakładamy ją do papierowych foremek do muffinek i pieczemy w nagrzanym do 190st C piekarniku 20-25 min.

piątek, 5 grudnia 2014

Sconse słonecznikowo-rodzynkowe

Sconse słonecznikowo-rodzynkowe
Może i to śmieszne, że kiedy wyjeżdżam choćby na weekend to wyrzuty sumienia gnają mnie do kuchni, żeby zostawić najmłodszemu jakieś wypieki. Obowiązkowy chlebek bananowy i coś na doczepkę. Tym razem doczepiły się sconsy... Piekarnik i tak był rozgrzany, a one robią się tak szybko.















"Sconsy słonecznikowo-rodzynkowe"

- 220g mąki
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 150g jogurtu naturalnego
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżki oliwy /słonecznikowej ;)/
- 2 łyżki mleka
- garść ziaren słonecznika
- garść rodzynek


Mieszamy suche składniki w misce, oprócz cukru.
Do miksera wrzucamy masło i cukier, miksujemy. Dodajemy oliwę, mleko, jogurt i na końcu suche składniki. Ciasto wychodzi gęste, więc można je zrolować w wałek i pociąć na grube plastry, które ułożymy na wyłożonej papierem blasze. Ale można też włożyć do odpowiednich foremek.
Pieczemy przy 180st C przez ok. 15 min.

poniedziałek, 24 listopada 2014

Babeczki z suszonymi wiśniami

Babeczki z suszonymi wiśniami
Ot, jak przypadki mogą wpłynąć na całe nasze życie... sms wysłany nie w tą stronę, telefon w porę nie włączony... i takie tam ;). Ale też drobna podmiana jakiegoś składnika może wpłynąć nieoczekiwanie na uzyskanie wspaniałego efektu, w sposób zupełnie niezamierzony... Ja tylko odłożyłam na półkę zapach waniliowy, a wzięłam różany. Pomyślałam, że mu będzie po drodze z tymi wiśniami. No i było... jak cudnie pachniały te leciutkie, rozpływające się w ustach babeczki ulatniające się z różanym tchnieniem z talerza.... proszę, prawie w poezję mi poszło :).











"Babeczki z suszonymi wiśniami"

- 200ml naturalnego jogurtu
- 50g suszonych wiśni
- 180g cukru
- 120g masła
- 2 jaja
- zapach różany /ew. waniliowy/
- 200g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- łyżeczka sody
- szczypta soli na złamanie smaku

Mieszamy jogurt z wiśniamy i odstawiamy na bok.
Miksujemy masło z cukrem do białości. Dodajemy jaja, ucieramy. Wsypujemy mąkę∑ i pozostałe suche składniki, dobrze miksujemy. Na końcu mieszamy z jogurtem z wiśniami.
Nagrzewamy piekarnik do 200stC. Przelewamy ciasto do papierowych foremek albo specjalnej blachy z otworami na babeczki, dobrze natłuszczonej.
Pieczemy ok. 20 min.

wtorek, 4 listopada 2014

Pomarańczowe ciasto z blachy z rodzynkami

Pomarańczowe ciasto z blachy z rodzynkami
Mój czarny kot dał się zamknąć sąsiadce w jej domku w ogrodzie. To ona go tam zamknęła na cały weekend i wyjechała nieświadoma moich rozpaczliwych prób nakarmienia zwierzaka przez otwór na listy. O kostkach lodu nie wspomnę... Ale to ja zawracałam jej głowę o otwarcie domku w niedzielny wieczór, wyciągając nieszczęsną spod prysznica... Nie pozostało mi nic innego niż upiec dziękczynne ciasto...














"Pomarańczowe ciasto z blachy z rodzynkami"

- kostka masła
- 300g mąki
-2i1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 220g cukru
- 4 jaja
- 2 łyżki soku pomarańczowego
-starta skórka z dwóch pomarańczy
- 200g rodzynek

Cukier puder i sok pomarańczowy na lukier.


Ucieramy masło z cukrem, dodajemy jaja i pozostałe składniki. Rodzynki na końcu.
Blachę do ciatsa dobrze natłuszczamy, przelewamy do niej masę i wstawiamy do ciepłego piekarnika nagrzanego do 180stC. Pieczemy ok. godziny.

Studzimy. Z cukru pudru i soku pomarańczowego ucieramy gładki lukier i smarujemy nim ciasto.
Niezbyt skomplikowane ;)

sobota, 25 października 2014

Ciasto jogurtowo-nutellowe

Ciasto jogurtowo- nutellowe
Marie ma 14 lat i jest przemiłym, francuskim podlotkiem. Przygotowała dla nas to ciasto, ale za wcześnie wyjęła z pieca i środek okazał się jeszcze płynny. O dziwo, dzięki temu ciasto nabrało niezwykłej popularności i zniknęło w kilka minut! Było naprawdę pyszne i zamierzam upiec je jutro, dotrzymując czasów pieczenia. Taki mały eksperyment:)















"Ciasto jogurtowo-nutellowe"

- 1 kubek jogurtu naturalnego
- 1 kubek oliwy z oliwek
- 2 kubki cukru
- 3 kubki mąki
- 4 jaja
- zapach waniliowy
- 4 łyżki nutelli

W duej misce mieszamy mąkę, cukier i proszek. Dodajemy jogurt, oliwę i jaja. Dobrze mieszamy, dodajemy wanilię.
Formę do pieczenia smarujemy masłem i przelewamy do niej większość masy. Do pozostałej części dodajemy nutellę, mieszamy i wlewamy do środka pierwszej części.
Pieczemy ok. 30 min przy 180st C.

piątek, 24 października 2014

Muffiny gruszkowe

Muffiny gruszkowe
Jesiennie, jesiennie... i coraz smaczniej:)





















"Muffiny gruszkowe"

- 200g mąki
-70g cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jaja
- 50ml oliwy
- 3/4 szklanki soku z miąższem/ u mnie jabłko z mango/
- kilka kropli zapachu waniliowego
- 2 małe gruszki obrane, pokrojone w kostkę

Suche składniki mieszamy w misce, dodajemy płyny, jaja, dobrze mieszamy. Na końcu dodajemy gruszkę.
Napełniamy foremki do muffinek do 2/3 wysokości i pieczemy w nagrzanym do 180st C piekarniku ok.15-20 min.
Studzimy i zjadamy.

piątek, 17 października 2014

Ciasto czekoladowo-cynamonowe z sosem bananowym

Ciasto czekoladowo-cynamonowe z sosem bananowym
Ja tam największą fanką ciast czekoladowych nie jestem, ale wiele osób z - jak to się ładnie mówi - mojego otoczenia po prostu za nimi przepada. Ta odmiana z cynamonem wzbogacona o sos bananowy jest delikatniejsza od tych, które robiłam wcześniej. Ale mój nastolatek i tak powiedział, że to wersja nieudana...














"Ciasto czekoladowo-cynamonowe z sosem bananowym"

- 100g gorzkiej czekolady
- 100g masła
- łyżeczka kawy instant
- szklanka cukru
- 5 żółtek+5 białek
- 100g mąki
- łyżeczka proszku do pieczenia
-łyżka cynamonu w proszku


Na sos:

- 4-5 babanów
- 4 łyżki cukru, najlepiej jasnobrązowy / ja miałam tylko ciemny i dlatego wyszło na zdjęciu jak wyszło ;)/
-kilka kropli soku cytrynowego
- 150g bitej śmietany


W garnuszku na małym gazie rozpuszczamy masło z czekoladą i kawą instant. Lekko studzimy. 
W międzyczasie ubijamy żółtka z cukrem do białości, dodajemy rozpuszczoną czekoladę, mieszamy.
Wsypujemy mąkę z proszkiem, mieszamy i dodajemy ubite białka. Ponownie delikatnie łączymy składniki ze sobą.
Małą okrągłą blachę smarujemy masłem, przelewamy do niej masę i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180st C. Pieczemy ok. 40 min.

Sos:

Do garnuszka o grubym dnie wrzucamy pokrojone na plastry banany, posypujemy cukrem i skrapiamy sokiem cytrynowym. Podgrzewamy przez kilka minut mieszając, żeby cukier się nie przypalił. Przekładamy banany do miski, rozgniatamy widelcem i mieszamy z bitą śmietaną. 

Najlepiej smakuje na ciepło.