Stary, kresowy przepis... może pojęcie kalorii jeszcze wtedy nie istniało, a jadło się i z potrzeby i dla przyjemności?
Mój najmłodszy zaczyna dzisiaj rok szkolny, więc należy mu się solidne śniadanie.
"Jajko sadzone na śmietanie"
- łyżka masła
- pół łyżki mąki
- kwaśna śmietana 2 łyżki
- sól, pieprz
- 1-2 jajka
Rozgrzewamy masło na patelni, posypujemy mąką i krótko przesmażamy. Rozprowadzamy kwaśną śmietaną, dosmaczamy. Wbijamy delikatnie jajko /jajka/, solimy delikatnie i czekamy, aż się zetnie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaja. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 września 2013
czwartek, 22 sierpnia 2013
Jajecznica z pomidorami z domu rodzinnego
Popisowe danie na śniadanie w moim domu rodzinnym... Mistrzami byli tak Mama jak i Tata. Jedyny zapach, jaki bezkonkurencyjnie wyciągał mnie z łóżka. Dzisiaj się okazało, że kolejnym fanem tego dania jest mój Malutki... nie udało mi się zjeść samodzielnie. Musiałam chować talerz na półkę, ale w końcu wymiękłam i podzieliłam się szlachetnie :)
"Jajecznica z pomidorami"
Na 1 osobę:
- mała cebulka
- pomidor
- pieprz, sól
- masło
- zielenina do przybrania
- 2 jaja
Cebulę obieramy, siekamy drobno. Pomidor parzymy wrzątkiem, ściągamy skórkę, kroimy drobno.
Na patelni rozgrzewamy masło / nie oliwę, stracimy połowę smaku!/. Wrzucamy cebulkę, przesmażamy, posypujemy startym pieprzem, dodajemy pomidor. Mieszamy przez 3-5min, ażpomidor zmięknie i odparuje nadmiar soku. Wbijamy jaja, solimy, mieszamy.
na wydaniu dekorujemy zielonym.
A oto dowód na super-smak! ;)
"Jajecznica z pomidorami"
Na 1 osobę:
- mała cebulka
- pomidor
- pieprz, sól
- masło
- zielenina do przybrania
- 2 jaja
Cebulę obieramy, siekamy drobno. Pomidor parzymy wrzątkiem, ściągamy skórkę, kroimy drobno.
Na patelni rozgrzewamy masło / nie oliwę, stracimy połowę smaku!/. Wrzucamy cebulkę, przesmażamy, posypujemy startym pieprzem, dodajemy pomidor. Mieszamy przez 3-5min, ażpomidor zmięknie i odparuje nadmiar soku. Wbijamy jaja, solimy, mieszamy.
na wydaniu dekorujemy zielonym.
A oto dowód na super-smak! ;)
piątek, 7 czerwca 2013
A może omlet z serem?
Taki omlet to świetnie odpracowuje pierwsze śniadanie. Delikatny, soczysty, a syczący i smaczny w tym samym czasie. No i trzyma przez długi czas, mnie potrafi przez kilka godzin. W każdym razie dłużej niż zwykłe kanapki na śniadanie.
"Omlet z cheddarem i kolendrą"
-2 jaja
- 2 łyżki startego cheddaru /lub innego twardego sera/
- kilka gałązek kolendry posiekanych
-łyżka wody
- sól, pieprz
Jajka roztrzepujemy z wodą w miseczce, dodajemy ser, kolendrę i przyprawiamy.
Wlewamy na wysmarowaną tłuszczem, dobrze rozgrzaną patelnię. kiedy lekko się zetnie od spodu, delikatnie podnosimy brzegi, żeby mogła tam wpływać masa jajeczna. Pod koniec podrzutem przewracamy omlet na drugą stronę. To działa. Kto się boi, może użyć szerokiej, drewnianej łopatki.
"Omlet z cheddarem i kolendrą"
-2 jaja
- 2 łyżki startego cheddaru /lub innego twardego sera/
- kilka gałązek kolendry posiekanych
-łyżka wody
- sól, pieprz
Jajka roztrzepujemy z wodą w miseczce, dodajemy ser, kolendrę i przyprawiamy.
Wlewamy na wysmarowaną tłuszczem, dobrze rozgrzaną patelnię. kiedy lekko się zetnie od spodu, delikatnie podnosimy brzegi, żeby mogła tam wpływać masa jajeczna. Pod koniec podrzutem przewracamy omlet na drugą stronę. To działa. Kto się boi, może użyć szerokiej, drewnianej łopatki.
piątek, 31 maja 2013
Ryba zaprzyjaźniona z jajkiem w koszulce
Anglicy, wiadomo. Zjadają "fish and chips" z apetytem i w ogromnych ilościach. Zazwyczaj tą rybą jest dorsz albo hadhock, czyli łupacz. Ha, ha. Jest to pyszna biała ryba, którą w przypadku naszego przepisu możemy zastąpić inną białą, lekko podwędzaną. I nie wychodzi żadne ciężkostrawne danie, ale lekkie i przyjemne w smaku. Efekt jest pyszny, od serca polecam:).
"Ryba zaprzyjaźniona z jajkiem w koszulce"
- dwa kawałki białej, podwędzanej ryby
- pół kilo ziemniaków
- pół szklanki mleka
- łyżka kwaśnej śmietany
- kilka gałązek zielonego szczypiorku albo pietruszki
- 2 jajka
- łyżka octu
Ziemniaki obieramy, myjemy, gotujemy. Rozgniatamy na gładką masę, dodając kwaśną śmietanę i zieleninę.
Mleko rozgrzewamy w garnku i gotujemy w nim rybę na delikatnym ogniu przez 5-6 min.
W rondelku gotujemy wodę z łyżką octu. Delikatnie wbijamy do niej po kolei dwa jajka i czekamy ok. 3 min, aż się zetną.
Nakładamy ziemniaki na talerz, na nich układamy rybę i jajko w koszulce.
Na moim talerzu wygląda to trochę inaczej, bo nie mogłam ryzykować marudzenia Nastolatka, że wszystko się ze sobą miesza ;).
"Ryba zaprzyjaźniona z jajkiem w koszulce"
- dwa kawałki białej, podwędzanej ryby
- pół kilo ziemniaków
- pół szklanki mleka
- łyżka kwaśnej śmietany
- kilka gałązek zielonego szczypiorku albo pietruszki
- 2 jajka
- łyżka octu
Ziemniaki obieramy, myjemy, gotujemy. Rozgniatamy na gładką masę, dodając kwaśną śmietanę i zieleninę.
Mleko rozgrzewamy w garnku i gotujemy w nim rybę na delikatnym ogniu przez 5-6 min.
W rondelku gotujemy wodę z łyżką octu. Delikatnie wbijamy do niej po kolei dwa jajka i czekamy ok. 3 min, aż się zetną.
Nakładamy ziemniaki na talerz, na nich układamy rybę i jajko w koszulce.
Na moim talerzu wygląda to trochę inaczej, bo nie mogłam ryzykować marudzenia Nastolatka, że wszystko się ze sobą miesza ;).
niedziela, 17 kwietnia 2011
Jaja faszerowane inaczej
"Jaja faszerowane inaczej"
- dowolna ilość jaj
- biały ser trzykrotnie zmielony
-1. pasta truflowa, sól, pieprz.
-2. wędzony łosoś, wasabi, sałata do dekoracji
-3. sok z limonki, sól z mango i tagarashi /kuchnie świata/, oliwa z avocado i pomarańczy
Jaja gotujemy na twardo, obieramy. Przekrajamy na pół, oddzielamy żółtka od białek. Żółtka przekładamy do miseczki, dokładnie rozgniatamy widelcem i mieszamy z serem tak, żeby uzyskać gładką masę. Dzielimy ją na trzy części.
1. Do pierwszej dodajemy masę truflową i doprawiamy.
2. Drugą mieszamy z wasabi. Białko wyścielamy kawałeczkiem łososia i w to wkładamy przygotowaną pastę.
3. Do trzeciej dodajemy sok z limonki, sól z mango i oliwę z avocado i pomarańczy /pięknie pachnie!!/
Białka napełniamy masami, dekorujemy i ładnie układamy na talerzu.
piątek, 15 kwietnia 2011
Jaja Mimoza
"Jaja Mimoza"
- kilka ugotowanych jaj na twardo
- majonez /mój przyjaciel robi sam, ale nie przesadzajmy ;)/
- filety anchois /użyłam łososia, bo był w lodówce/
- liście sałaty i mięty
Jaja studzimy, oddzielamy żółtka od białek. Żółtka dobrze rozcieramy, mieszamy z majonezem, wkładamy z powrotem. Dekorujemy liśćmi sałaty, układamy filet anchois na wierzchu i dodajemy listek mięty. Zjadamy, nie zapominając o lampce czerwonego wina, najlepiej bourgunda. Proste!
poniedziałek, 6 grudnia 2010
A na śniadanie - omlet!
Ciekawe, że omlety odeszły w zapomnienie. A przecież są naprawdę smaczne, zdrowe, a do tego polecane w różnych dietach, jak u Montignaca. Zawierają sporo białka i można się nimi solidnie najeść. Ilekroć się odchudzam - a to się zdarza:) - zjadam taki omlet na śniadanie i trzyma mnie przez kilka godzin! Oczywiście, jeśli jest z dwóch jajek ;) Ale żeby omlet był naprawdę smaczny, trzeba zachować kilka reguł...
"Omlet podstawowy"
- jajko
- łyżka kremówki albo tłustego mleka albo wody
Ubijamy jajko widelcem, ale krótko. Inaczej omlet będzie twardy. Dodajemy płyn i szczyptę soli do smaku.
Rozgrzewamy patelnię z grubym dnem. Nakładamy masło i zaraz jak się rozpuści, wlewamy jajeczną masę. Podsmażamy krótko, podnosząc brzegi omletu tak, żeby świeża jajeczna masa spływała pod spód.
Przesuwamy na talerz i natychmiast podajemy.
Oczywiście można użyć różnych dodatków, jak ser, warzywa czy szyneczka. Albo dżemu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




