Czereśnie... Czeka się na nie cały rok. Mają gładką skórkę, są jędrne, soczyste i poprawiają urodę ;). Marzy mi się własne drzewo czereśniowe z coroczną klęską urodzaju:). Ale nie martwię się, że to ciągle sfera wyobraźni. Na razie zaklinam smak owoców w nalewce czereśniowej.
"Nalewka czereśniowa"
- 1kg czereśni, najlepiej czerwonych
- 40dag cukru
- sok z 1 cytryny
- 1l wódki
Czereśnie myjemy, obrywamy ogonki, wsypujemy do słoika razem z pestkami. Zalewamy alkoholem i odstawiamy na 4 tygodnie, co jakiś czas potrząsając naczyniem.
Zlewamy nastaw, dodajemy do niego sok z cytryny i odtawiamy w chłodne miejsce. Owoce zasypujemy cukrem i czekamy, aż puszczą sok, ok. tygodnia.
Łączymy powstały syrop z alkoholem, przecedzamy do butelek, odstawiamy do piwnicy i grzecznie czekamy chociaż trzy miesiące.
niedziela, 17 czerwca 2012
sobota, 16 czerwca 2012
Ser domowy
"Ser domowy"
- 1 l mleka pełnotłustego najlepiej "zimnego" ale nie UHT!
- 1 l mleka kwaśnego
- sól
Podgrzewamy oba mleka razem do wysokiej temperatury. Czekamy, aż serwatka się oddzieli. Wylewamy mleko na sitko wyłożone gazą lub cienką ściereczką, czekamy aż serwatka odcieknie do końca. Wyrzucamy serek na talerzyk i solimy. Można zjeść od razu - pyszny! - albo czekamy aż dojrzeje jeszcze trochę.
piątek, 15 czerwca 2012
Nalewka truskawkowa z waniliową nutką
Prawie przegapiłam czas truskawek. A Edyta mówiła mi tyle razy, że nalewka truskawkowa z wanilią wychodzi mi najlepiej. Na szczęście wczoraj bolało mnie gardło, więc przeszukałam zapasy w poszukiwaniu lipowej... wpadła mi w ręce truskawkowa. Spróbowałam i ... postawiłam nową!
"Nalewka truskawkowa z waniliową nutką"
- 1 kg truskawek
- 2 laski wanilii przekrojone w poprzek
- pół szklannki płynnego miodu lub cukru
- dobry litr wódki
Truskawki oczyszczamy, rozgniatamy i przekładamy do dużego słoja bądź gąsiorka. Dodajemy laski wanilii i zalewamy alkoholem. Odstawiamy w chłodne miejsce na ok. 3 tygodnie.
Zlewamy nalew przez sito i dodajemy miód lub cukier ugotowany z pół szklanki wody. Filtrujemy do butelek i wynosimy do piwnicy przynajmniej na miesiąc.
"Nalewka truskawkowa z waniliową nutką"
- 1 kg truskawek
- 2 laski wanilii przekrojone w poprzek
- pół szklannki płynnego miodu lub cukru
- dobry litr wódki
Truskawki oczyszczamy, rozgniatamy i przekładamy do dużego słoja bądź gąsiorka. Dodajemy laski wanilii i zalewamy alkoholem. Odstawiamy w chłodne miejsce na ok. 3 tygodnie.
Zlewamy nalew przez sito i dodajemy miód lub cukier ugotowany z pół szklanki wody. Filtrujemy do butelek i wynosimy do piwnicy przynajmniej na miesiąc.
czwartek, 14 czerwca 2012
Chaczapuri
To danie chyba wymyślono dla mnie! Cudowna kombinacja ciasta i sera. Cieplutkie, sycące i można udawać, że to pizza z białym serem, a więc zdrowsza. ;) Nie ma jednego przepisu na chaczapuri. Robi się je z różnych ciast i nadziewa różnymi rodzajami sera. Ja miałam szczęście do tych z ciasta drożdżowego z białym serem, takie też widać na zdjęciu, zrobione w kuchni pani Diany. Najpopularniejsze są jednak z ciasta przaśnego.
- 4 szklanki mąki pszennej
- 1 l jogurtu bądź zsiadłego mleka
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- odrobina soli do smaku
Zarabiamy wszystkie składniki razem na miękkie ciasto. Dzielimy je na części i z każdej rozwałkowujemy koło wielkości niewielkiego talerza. /Powinno wyjść 6-8 porcji/.
Nadzienie:
- świeży twaróg /ok. 600g/
- żółtko
- 2 łyżki masła
Topimy masło na patelni, wrzucamy pokruszony twaróg i dodajemy żółtko. Krótko podsmażamy.
Na każdą część ciasta nakładamy porcję sera. Brzegi ciasta zbieramy w kopczyk nad nadzieniem tak, aby zlepiły się ze sobą tworząc "woreczek". Każdy woreczek położyć zlepieniem do dołu i delikatnie rozwałkować, albo przekładać placki z jednej strony na drugą, aż uzyskamy pożądany kształt i wielkość. /Pamiętamy, żeby stół był wsysypany mąką!/
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200st C na ok. 15 min. Można przedtem posmarować mieszanką masła i jajka dla uzyskania ładnego koloru. Tak czy siak jest pyszne!
- 4 szklanki mąki pszennej
- 1 l jogurtu bądź zsiadłego mleka
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- odrobina soli do smaku
Zarabiamy wszystkie składniki razem na miękkie ciasto. Dzielimy je na części i z każdej rozwałkowujemy koło wielkości niewielkiego talerza. /Powinno wyjść 6-8 porcji/.
Nadzienie:
- świeży twaróg /ok. 600g/
- żółtko
- 2 łyżki masła
Topimy masło na patelni, wrzucamy pokruszony twaróg i dodajemy żółtko. Krótko podsmażamy.
Na każdą część ciasta nakładamy porcję sera. Brzegi ciasta zbieramy w kopczyk nad nadzieniem tak, aby zlepiły się ze sobą tworząc "woreczek". Każdy woreczek położyć zlepieniem do dołu i delikatnie rozwałkować, albo przekładać placki z jednej strony na drugą, aż uzyskamy pożądany kształt i wielkość. /Pamiętamy, żeby stół był wsysypany mąką!/
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 200st C na ok. 15 min. Można przedtem posmarować mieszanką masła i jajka dla uzyskania ładnego koloru. Tak czy siak jest pyszne!
środa, 13 czerwca 2012
Kinkali /Chinkali/
Fajne w Gruzji jest to, że to jeszcze trochę takie "dzikie pola". Wyraziłam chęć nauczenia się robienia chinkali w przydrożnej restauracyjce w drodze z Tbilisi do Ananuri. Żaden problem. Zaproszono mnie do kuchni, gdzie wianuszek miejscowych pań z pewną dozą politowania ale i życzliwości obserwował moje zmagania z niewdzięczną materią cienkiego ciasta. Ale już za piątym podejściem rezultat był taki, jak widać na zdjęciu! I smakował też całkiem nieźle.
Ciasto:
- mąka, woda i sól
Proporcje w zależności od potrzeb: na 20 sztuk 3 szklanki mąki i ok. pół szklanki wody, może więcej.
Nadzienie:
-pół kilo mielonego mięsa, najlepiej mieszanego
- cebula posiekana
- kilka gałązek świeżej kolendry ew. zielonej pietruszki
- sól
-pieprz
- kilka łyżek wody /5?/
Zarabiamy ciasto i wałkujemy je dość cienko. Wycinamy krążki, na których układamy kulki mięsa wymiesznego z przyprawami mniej więcej wielkości orzecha włoskiego. Zbieramy ciasto u góry tak, jakbyśmy robiły z niego falbanki, jedną przy drugiej, zlepiając je ciasno. Nadmiar ogonka urywamy. Wrzucamy chinkali do wrzącej wody na ok. 10 min.
Sztuką jest jedzenie tego małego arcydzieła. Łapiemy chinkali za ogonki, trzymamy je do dołu i nadgryzamy ostrożnie, żeby się nie polać rosołkiem, który się zrobił w środku podczas gotowania. Wypijamy go, zjadamy resztę, a ogonki wyrzucamy.
Ciasto:
- mąka, woda i sól
Proporcje w zależności od potrzeb: na 20 sztuk 3 szklanki mąki i ok. pół szklanki wody, może więcej.
Nadzienie:
-pół kilo mielonego mięsa, najlepiej mieszanego
- cebula posiekana
- kilka gałązek świeżej kolendry ew. zielonej pietruszki
- sól
-pieprz
- kilka łyżek wody /5?/
Zarabiamy ciasto i wałkujemy je dość cienko. Wycinamy krążki, na których układamy kulki mięsa wymiesznego z przyprawami mniej więcej wielkości orzecha włoskiego. Zbieramy ciasto u góry tak, jakbyśmy robiły z niego falbanki, jedną przy drugiej, zlepiając je ciasno. Nadmiar ogonka urywamy. Wrzucamy chinkali do wrzącej wody na ok. 10 min.
Sztuką jest jedzenie tego małego arcydzieła. Łapiemy chinkali za ogonki, trzymamy je do dołu i nadgryzamy ostrożnie, żeby się nie polać rosołkiem, który się zrobił w środku podczas gotowania. Wypijamy go, zjadamy resztę, a ogonki wyrzucamy.
wtorek, 12 czerwca 2012
Kurczak po kachetyjsku
Gruzja... nie wiem, dlaczego wydawało mi się, że jest tak daleko. Kaukaz, granica Europy i Azji... taka "nierealna rzeczywistość". Tak naprawdę to niecałe trzy godziny lotu. I już jest się w innym świecie. Podobno Pan Bóg planował zostawić ten kawałek ziemi dla siebie... Jeżeli brał też pod uwagę stronę kulinarną, trudno byłoby się z Jego wyborem nie zgodzić. Gruzińska kuchnia jest sycąca, ale nie za ciężka. Pachnąca świeżymi ziołami, pod którymi uginają się uliczne stragany. No, cudna jest i basta!
"Kurczak po kachetyjsku"/sacywi/
Tego ze zdjęcia próbowałam w górach, w pensjonaciku niebywałej mistrzyni kuchi, pani Diany.
- 1 świeży kurczak albo filety
- 1/2kg obranych orzechów włoskich
- 4 łyżki stopionego masła
- 3 ząbki czosnku
- 3 male cebule
- łyżeczka zmielonych nasion kolendry
- 2 łyżki mąki kukurydzianej
- łyżka szafranu
- ocet winny biały
- sól
- zmielona papryka
Kurczaka lub filety zalewamy w garnku wodą i gotujemy do miękkości, ale nie za długo. Mięso wyjąć, a bulion ostudzić.
Cebulę i czosnek drobno siekamy, szklimy na maśle. Mieszamy ze zmielonymi orzechami i pozostałymi przyprawami oraz mąką kukurydzianą. Wlewamy ocet i całość przelewamy do bulionu, jakby to wszystko ucierając. Kurczaka wkładamy do garnka, na moment zagotowujemy i ściągamy z ognia. Odstawiamy na kilka godzin i podajemy na zimno.
"Kurczak po kachetyjsku"/sacywi/
Tego ze zdjęcia próbowałam w górach, w pensjonaciku niebywałej mistrzyni kuchi, pani Diany.
- 1 świeży kurczak albo filety
- 1/2kg obranych orzechów włoskich
- 4 łyżki stopionego masła
- 3 ząbki czosnku
- 3 male cebule
- łyżeczka zmielonych nasion kolendry
- 2 łyżki mąki kukurydzianej
- łyżka szafranu
- ocet winny biały
- sól
- zmielona papryka
Kurczaka lub filety zalewamy w garnku wodą i gotujemy do miękkości, ale nie za długo. Mięso wyjąć, a bulion ostudzić.
Cebulę i czosnek drobno siekamy, szklimy na maśle. Mieszamy ze zmielonymi orzechami i pozostałymi przyprawami oraz mąką kukurydzianą. Wlewamy ocet i całość przelewamy do bulionu, jakby to wszystko ucierając. Kurczaka wkładamy do garnka, na moment zagotowujemy i ściągamy z ognia. Odstawiamy na kilka godzin i podajemy na zimno.
sobota, 2 czerwca 2012
Łosoś z sosem maltańskim
Jak się najeść na diecie bezwęglowodanowej... moje małe zmartwienie od kilku dni. Sos maltański okazał się odkryciem roku. Po jego zjedzeniu nie mogłam myśleć o jedzeniu przez kilka godzin. Taki wartościowy czy co?;)
"Łosoś z sosem maltańskim"
na jedną osobę:
- ok. 200g świeżego łososia
sos:
- 3 żółtka
-150 ml sklarowanego masła
- sok i skórka z jednej cytryny
- sok i skórka z połowy pomarańczy
- trochę cukru
-łyżka oliwy cytrynowej
Łososia obsmażamy na patelni lub pieczemy na parze.
Żółtka wrzucamy do metalowej miski, dodajemy sok i skórki z cytrusów, cukier, oliwę. Wszystko to ubijamy trzymając miskę nad garnkiem z gotującą się wodą, nie za nisko. Zestawiamy miskę znad pary i dodajemy masło, cały czas ubijając. Kiedy sos zaczyna nabierać kremowej gęstości jeszcze raz ubijamy go nad parą. Polewamy nim rybę i gotowe.
"Łosoś z sosem maltańskim"
na jedną osobę:
- ok. 200g świeżego łososia
sos:
- 3 żółtka
-150 ml sklarowanego masła
- sok i skórka z jednej cytryny
- sok i skórka z połowy pomarańczy
- trochę cukru
-łyżka oliwy cytrynowej
Łososia obsmażamy na patelni lub pieczemy na parze.
Żółtka wrzucamy do metalowej miski, dodajemy sok i skórki z cytrusów, cukier, oliwę. Wszystko to ubijamy trzymając miskę nad garnkiem z gotującą się wodą, nie za nisko. Zestawiamy miskę znad pary i dodajemy masło, cały czas ubijając. Kiedy sos zaczyna nabierać kremowej gęstości jeszcze raz ubijamy go nad parą. Polewamy nim rybę i gotowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










