Moja radosna aprobata dla tych niewielkich bułeczek nie zmniejszyła się ani o milimetr. Nadal wybieram je do szybkiej kawy czy herbaty, bedąc "na mieście"w różnych sprawach. Przegrywają z nimi inne wypieki, nawet ciasto marchewkowe ;). W prostocie siła? Kto wie?
"Naprawdę łatwe scones"
- 230g mąki
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 dag masła
- 100 ml mleka
- 50 ml jakiegoś likieru dla zapachu, np. amaretto
Zmieszać wszystkie składniki razem. Możemy zrobić to w mokserze albo palcami. Na końcu musi wyjść ładna kulka ciasta.
Toczymy z ciasta wałek tniemy na porcje - wychodzi ok. 8. Toczymy z nich kulki, układamy na wysmarowanej blaszce i wsadzamy do nagrzanego piekarnika na ok. 15 min.
Podajemy z clotted cream albo po prostu z masłdm i dżemem, najlepiej truskawkowym. Będą wspaniale smakować.
Możemy też zrobić słoną wersję. Zamiast likieru dodajemy stary parmezan do smaku.
niedziela, 30 czerwca 2013
sobota, 29 czerwca 2013
Salatka z ogórków z chili
To świetna letnia sałatka, bardzo odświeżająca. Dobrze się komponuje z wszelkim mięsem z grilla.
"Sałatka ze świeżych ogórków z chili"
-jeden długi, zielony ogórek
- strąk chili
- 100ml wody
- 100ml octu ryżowego
- 3 łyżeczki cukru
- pół łyżeczki soli
Ogórek myjemy, obieramy ze skórki, za pomocą łyżki wybieramy pestki. Kroimy na cząstki.
Chili przecinamy wzdłuż, wybieramy pestki, kroimy w cieniutkie pasemka.
W garnuszku podgrzewamy wodę, wsypujemy cukier i sól, mieszamy do rozpuszczenia. Zagotowujemy, wyłączamy. Po przestudzeniu dolewamy ocet i mieszamy.
Ogórki miesamy z chili, zalewamy wodą z octem i wstawiamy do lodówki chociaż na godzinę, żeby się dobrze "przegryzło".
"Sałatka ze świeżych ogórków z chili"
-jeden długi, zielony ogórek
- strąk chili
- 100ml wody
- 100ml octu ryżowego
- 3 łyżeczki cukru
- pół łyżeczki soli
Ogórek myjemy, obieramy ze skórki, za pomocą łyżki wybieramy pestki. Kroimy na cząstki.
Chili przecinamy wzdłuż, wybieramy pestki, kroimy w cieniutkie pasemka.
W garnuszku podgrzewamy wodę, wsypujemy cukier i sól, mieszamy do rozpuszczenia. Zagotowujemy, wyłączamy. Po przestudzeniu dolewamy ocet i mieszamy.
Ogórki miesamy z chili, zalewamy wodą z octem i wstawiamy do lodówki chociaż na godzinę, żeby się dobrze "przegryzło".
piątek, 28 czerwca 2013
Cebulaki z miętą i kolendrą
Ha! Włosi nazywają to schiacciatine rotonde, a dla mojej prababci to były po prostu cebulaki.
Jak zwał, tak zwał. Nie ma nic lepszego na to, co tutaj mamy za oknem. Szaro, mokro, płakać się chce. Myślicie, że trzeba być Anglikiem, żeby zaczynać rozmowę od pogody?? Nie, wystarczy tu mieszkać :(.
"Cebulaki czyli schiacciatine albo odwrotnie"
- 500g pszennej mąki
- łyżeczka soli
- łyżeczki suchych drożdży /2-3 dag świeżych/
- 300ml ciepłej wody
- posiekana cebula
-posiekanych kilka listków mięty
- posiekana kolendra
- oliwa do natłuszczania
Mieszamy suche składniki, dodajemy wodę, wyrabiamy ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia.
Powinno być gładkie i zwarte.
Wyjmujemy na posypaną mąką powierzchnię, rolujemy wałek i tniemy na plasterki. Wychodzi 8-10. Rozgniatamy je lekko ręką i układamy na wysmarowanej tłuszczem blasze. Włączamy piekarnik i czekamy, aż trochę podrosną.
W tym czasie mieszamy w miseczce posiekaną cebulę, miętę i kolendrę. Powierzchnię placuszków smarujemy oliwą i posypujemy przygotowaną mieszanką. Pieczemy ok. 20 min przy 200st C.
Jak zwał, tak zwał. Nie ma nic lepszego na to, co tutaj mamy za oknem. Szaro, mokro, płakać się chce. Myślicie, że trzeba być Anglikiem, żeby zaczynać rozmowę od pogody?? Nie, wystarczy tu mieszkać :(.
"Cebulaki czyli schiacciatine albo odwrotnie"
- 500g pszennej mąki
- łyżeczka soli
- łyżeczki suchych drożdży /2-3 dag świeżych/
- 300ml ciepłej wody
- posiekana cebula
-posiekanych kilka listków mięty
- posiekana kolendra
- oliwa do natłuszczania
Mieszamy suche składniki, dodajemy wodę, wyrabiamy ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia.
Powinno być gładkie i zwarte.
Wyjmujemy na posypaną mąką powierzchnię, rolujemy wałek i tniemy na plasterki. Wychodzi 8-10. Rozgniatamy je lekko ręką i układamy na wysmarowanej tłuszczem blasze. Włączamy piekarnik i czekamy, aż trochę podrosną.
W tym czasie mieszamy w miseczce posiekaną cebulę, miętę i kolendrę. Powierzchnię placuszków smarujemy oliwą i posypujemy przygotowaną mieszanką. Pieczemy ok. 20 min przy 200st C.
czwartek, 27 czerwca 2013
Bułeczka z borówkami na śniadanie
Malutki /4 miesiące/ wstał dziś o 5 rano, skacząc wesoło po łóżku. Kiedy nie reagowałam, zaczepiał drugiego kota. A kiedy oba
zaczęły się ganiać po kołdrze, musiałam wstać. Naprawdę trzeba mieć odporność słonia, żeby przetrzymać walkę kotów we własnym łóżku.
Co można robić o 5 rano? Całe szczęście, że to lato, za oknem zieleń i słychać świergoczące ptaki. Nie pozostało mi nic innego, jak sięgnąć po mikser i borówki, żeby zdążyć z bułeczkami przed śniadaniem.
"Bułeczka z borówkami na śniadanie"
- 350g pszennej mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 130g masła, zimnego
- pół szklanki mleka
- 1 jajo
- 3 duże łyżki cukru
- kropla zapachu waniliowego
Mieszamy razem suche składniki. Dodajemy masło w kawałkach. Ja używam miksera, więc od tego momentu dodałam pozostałe składniki, na końcu wsypując przy wolnych obrotach borówki.
Blaszkę dobrze wysmarować masłem, nagrzać piekarnik.
Przekładamy masę do foremki, nacinamy na powierzchni paski, wzdłuż których będziemy potem kroić mniejsze porcje. Pieczemy ok. 25 min do lekkiego zbrązowienia.
zaczęły się ganiać po kołdrze, musiałam wstać. Naprawdę trzeba mieć odporność słonia, żeby przetrzymać walkę kotów we własnym łóżku.
Co można robić o 5 rano? Całe szczęście, że to lato, za oknem zieleń i słychać świergoczące ptaki. Nie pozostało mi nic innego, jak sięgnąć po mikser i borówki, żeby zdążyć z bułeczkami przed śniadaniem.
"Bułeczka z borówkami na śniadanie"
- 350g pszennej mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 130g masła, zimnego
- pół szklanki mleka
- 1 jajo
- 3 duże łyżki cukru
- kropla zapachu waniliowego
Mieszamy razem suche składniki. Dodajemy masło w kawałkach. Ja używam miksera, więc od tego momentu dodałam pozostałe składniki, na końcu wsypując przy wolnych obrotach borówki.
Blaszkę dobrze wysmarować masłem, nagrzać piekarnik.
Przekładamy masę do foremki, nacinamy na powierzchni paski, wzdłuż których będziemy potem kroić mniejsze porcje. Pieczemy ok. 25 min do lekkiego zbrązowienia.
środa, 26 czerwca 2013
Ciabatta po prostu
Aha, wciągnęło mnie pieczywo.... Tak się czasami zdarza, że ma się "falę" na jakieś wypieki. Bo to chce się spróbować jednego czy drugiego przepisu i ciężko wybrać. Dodatkowa zachęta przychodzi też z pokoju nastolatka, któremu hormony latają z góry na dół. Pochłania kolejne chlebki bez negatywnych komentarzy. Znaczy się, smakuje... Wiem, wiem, powinnam raczej przełożyć przez kolano i wymierzyć kilka klapsów. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, jak przetrzepuję skórę mojemu dwumetrowcowi, więc już się lepiej pobawię w kuchareczkę ;)
"Ciabatta"
Wieczorem:
- 350g mąki
- łyżeczka suchych drożdży lub niecałe deko świeżych
- 180ml ciepłej wody
Wszystko razem zarobić ręcznie lub mikserem. Przykryć ściereczką, zostawić na noc w ciepłym miejscu.
Rano:
- 500g białej mąki
- 1 dag świeżych lub 2 łyżeczki suchych drożdży
- 330 ml ciepłej wody
-50ml oliwy
-1 łyżeczka soli
Zarobić ciasto dodając to, co nam urosło z dnia poprzedniego. Uformować kulę, włożyć do wysmarowanej oliwą miski, przykryć ściereczką i znów odczekać 1 i 1/2 godziny. Przełożyć na wysypaną mąką powierzchnię, uformować 4 bochenki. Każdy z nich jeszcze raz złożyć na pół i rozciągnąć do pożądanego kształtu. /Zawsze można podsypać ostrożnie mąki/.
Odczekać kolejne 30 min.
Nagrzać piekarnik do 220 st C, wysypać blachę mąką, przełożyć ciabatty, piec ok. 25 min do zazłocenia.
To jest robota dla cierpliwych.... można oczywiście zacząć cały proces rano, a skończyć wieczorem :).
"Ciabatta"
Wieczorem:
- 350g mąki
- łyżeczka suchych drożdży lub niecałe deko świeżych
- 180ml ciepłej wody
Wszystko razem zarobić ręcznie lub mikserem. Przykryć ściereczką, zostawić na noc w ciepłym miejscu.
Rano:
- 500g białej mąki
- 1 dag świeżych lub 2 łyżeczki suchych drożdży
- 330 ml ciepłej wody
-50ml oliwy
-1 łyżeczka soli
Zarobić ciasto dodając to, co nam urosło z dnia poprzedniego. Uformować kulę, włożyć do wysmarowanej oliwą miski, przykryć ściereczką i znów odczekać 1 i 1/2 godziny. Przełożyć na wysypaną mąką powierzchnię, uformować 4 bochenki. Każdy z nich jeszcze raz złożyć na pół i rozciągnąć do pożądanego kształtu. /Zawsze można podsypać ostrożnie mąki/.
Odczekać kolejne 30 min.
Nagrzać piekarnik do 220 st C, wysypać blachę mąką, przełożyć ciabatty, piec ok. 25 min do zazłocenia.
To jest robota dla cierpliwych.... można oczywiście zacząć cały proces rano, a skończyć wieczorem :).
wtorek, 25 czerwca 2013
Łatwy chlebek we włoskim stylu
Anita poznęcała się komentując mój chlebek z boczkiem. Wegetarianka jedna. Postanowiłam poprawić sobie humor kolejnym wypiekiem. Zwłaszcza, że na kolacje wybór był w domu niewielki. Padło na szybki chlebek we włoskim stylu. Chyba nawet Anicie się spodoba ;)
"Chlebek we włoskim stylu"
- 700g mąki pszennej / ja wzięłam z pełnego przemiału/
- 2 łyżeczki soli
- 10g suchych drożdży
- 400ml ciepłej wody
- oliwa do natłuszczania
Wymieszać suche składniki, dolać wodę i dobrze wyrobić gładkie ciasto. Odstawić na godzinkę do wyrośnięcia.
Zagnieść ponownie przez 3 min i podzielić na 2/3i 1/3. Ugnieść kule i odłożyć do wyrośnięcia najlepiej na wysmarowanej oliwą blaszce na kolejne pół godziny.
Nagrzać piekarnik do 220stC.
Na wysmarowanej oliwą blaszce położyć większą kulę, lekko spłaszczyć i naciąć na niej krzyż ostrym nożem.
"Chlebek we włoskim stylu"
- 700g mąki pszennej / ja wzięłam z pełnego przemiału/
- 2 łyżeczki soli
- 10g suchych drożdży
- 400ml ciepłej wody
- oliwa do natłuszczania
Wymieszać suche składniki, dolać wodę i dobrze wyrobić gładkie ciasto. Odstawić na godzinkę do wyrośnięcia.
Zagnieść ponownie przez 3 min i podzielić na 2/3i 1/3. Ugnieść kule i odłożyć do wyrośnięcia najlepiej na wysmarowanej oliwą blaszce na kolejne pół godziny.
Nagrzać piekarnik do 220stC.
Na wysmarowanej oliwą blaszce położyć większą kulę, lekko spłaszczyć i naciąć na niej krzyż ostrym nożem.
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Chlebek z boczkiem
Naprawdę lubię wypiekać chlebki w domu. Myślę, że to wcale nie jest ekonomiczne, produkcja takiego bochenka. Jak policzyć koszty składników, to o wiele bardziej się opłaca pobiec do sklepu po jakiś bochenek. Chyba, żeby wypiekać dla wszystkich sąsiadów ;). Ale nic nie zastąpi tego pełzającego po domu zapachu świeżego pieczywa i miłego trzasku pękającej pod naciskiem noża świeżej skórki...
"Chleb z boczkiem"
- 200g mąki pszennej
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 4 jaja
- pół szklanki białego wina / w wersji przaśnej wody/
- 100 ml dobrej oliwy
- 250g chudego boczku pokrojonego w kostkę
- łyżeczka majeranku
- 150g świeżo startego parmezanu
- sól, pieprz
Nagrzewamy piekarnik.
Mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia. Dodajemy jajka, wino i oliwę, mieszamy na gładką masę, najlepiej mikserem na wolnych obrotach.
Boczek i parmezan wsypujemy do masy mącznej. Dodajemy zioła, sól i pieprz.
Przekładamy masę do wysmarowanej podłużnej formy i wstawiamy do piekarnika na 45 min.
"Chleb z boczkiem"
- 200g mąki pszennej
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 4 jaja
- pół szklanki białego wina / w wersji przaśnej wody/
- 100 ml dobrej oliwy
- 250g chudego boczku pokrojonego w kostkę
- łyżeczka majeranku
- 150g świeżo startego parmezanu
- sól, pieprz
Nagrzewamy piekarnik.
Mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia. Dodajemy jajka, wino i oliwę, mieszamy na gładką masę, najlepiej mikserem na wolnych obrotach.
Boczek i parmezan wsypujemy do masy mącznej. Dodajemy zioła, sól i pieprz.
Przekładamy masę do wysmarowanej podłużnej formy i wstawiamy do piekarnika na 45 min.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









Uł